srodowisko · 4 min czytania
Natura czy Ja?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wyobrażam sobie Ciebie, na środku łąki… uśmiechnięty kształt jedwabistych ust przyciąga mą uwagę. A Ty wesoła w białej sukni z czerwonym paskiem, przeciągniętym wokół Twojej talii, ze srebrzoną klamrą, która odbija promienie światła. Tak mocno, że oślepia przybłąkane liście, które właśnie opuszczają swoje domy… .
Okręcając się wkoło, tańczysz zapomniawszy o całym świecie. Wciąż unosząc się coraz wyżej i wyżej. A ja? Co robię ja? Mam tylko w głowie parę myśli, garstkę marzeń, które wciąż bełcą mi w głowie. Każdego dnia gdy widzę ten obraz myślę sobie:
- Chciałbym być jak ten wiatr, który otula Cię swym ciepłem. - Chciałbym być tą małą mrówką, która wspina się po Tobie, aby zobaczyć świat. - Chciałbym być tym sokołem latającym nad Twoją głową jako Anioł Stróż. - Chciałbym być każdym kwiatkiem i dawać Ci najpiękniejsze zapachy natury. - Chciałbym być słońcem ogrzewającym Twoje piękne ciało… . - Chciałbym…chciałbym co jeszcze mógłbym chcieć? - Ach! być trawą po której stąpasz i ziemią, odsuwałbym kamienie spod Twych nóg! - Być tym oślepionym przez Ciebie liściem i spaść Ci a głowę.
Tylko po co być tymi wszystkimi zjawiskami pięknej natury? Przecież mogę Ci to wszystko dać jako zwykły Ja. Normalny czujący i jakże wrażliwy człowiek, którego męczy ból. Ból powstały z Twych zwątpień… Ach… .
`Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar. A z takiego budzimy się z krzykiem`, dlatego mój sen o Tobie jest krótki, trwa niecałe dziesięć minut, ależ jaki on jest boski jaki uroczy i czarodziejski! W Twoim świecie widzę pełno…