Psychologia · 7 min czytania
Nauka człowieczeństwa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Czytając ten tekst nie spodziewaj się jakiejś „rewolucji”. Zajmę się dwoma tematami; miłością i śmiercią. Posiadasz o tych dwóch zagadnieniach ogromną wiedzę, wiedzę głęboko ukrytą. Ale o tym później. Jednak, jeśli wydobyłeś*1 z siebie tę wiedzę, to nie czytaj dalej. Widzę jednak, że nie bardzo wiesz, o co chodzi. Więc po kolei. Po pierwsze nie traktuj tego tekstu jak podręcznika. Nie ukończyłem żadnych kursów czy studiów w tych tematach. Twoje zdanie jest ważniejsze od wszystkiego, co znajduje się poniżej. Zabierzmy się do rzeczy.
Ut ameris, amabilis esto.*2
Dzisiejsze „nowe” pokolenie straciło pojęcie, na czym polega miłość. W dużej mierze przyczyniły się do tego media. Ale nie tylko. Coraz częściej winę ponosi wychowanie, a raczej jego brak. Kiedy słyszysz słowo miłość to, co nasuwa Ci się na myśl? Tak- seks. Coraz częściej zapominamy, że aspekt erotyczny jest tylko małym ułamkiem prawdziwej miłości. Nawet, jeżeli należysz do grona osób „trzeźwo” myślących, to nadal, choć wiesz, czym Ona*3 jest (ale nie do końca), starasz się ją znaleźć. Szukasz „tej jedynej”. Często się zdarza, że Ci, co szukają, gubią się i wpadają w sidła „współczesnej miłości”. Dzieje się tak temu, iż Miłości NIE można znaleźć, gdyż cały czas jest w Tobie. Głęboko ukryta, niczym ziarenko. Kiedy urośnie, dojrzeje, to „uwalnia” kwiat. Ten proces może trwać dzień, rok, a czasami nawet kilkanaście lat. Miłość sama przychodzi. Nagle, niespodziewanie. Jeżeli jednak nie wykazałeś się cierpliwością, to znalazłeś miłość na własną rękę. Tym samym zachwaszczając serce złudnym szczęściem, które sprawia, że nasionko Miłości usycha. Wiele razy słyszałem jak ktoś się chwalił, że znalazł dziewczynę. Jeśli zachowujesz się jak ten ktoś, to równo znacznie traktujesz kobietę <przepraszam za wyrażenie> jak towar, leżący na półce w supermarkecie wśród innych towarów. Wybierasz, przeglądasz, aż wreszcie znajdujesz. Wybrałeś najlepszy, najładniejszy, bo zapomniałeś, że liczy się piękno wewnętrzne. To zwyczajna selekcja, która w sklepie się przydaje, ale nie w życiu towarzyskim. Ale nic. Znalazłeś dziewczynę, jest wam dobrze...aż do pewnego momentu. Rozstajecie się. Pytasz, czemu? Przecież tak dobrze nam było. Tak szybko jak ją znalazłeś, tak szybko znalazłeś rozczarowanie. Cofnijmy się w czasie. Wypracowałeś cierpliwość. Aż wreszcie doczekałeś się. Jest, kwiat zakwitł. Tak. Teraz nie szukałeś miłości, to Miłość znalazła Ciebie. Zapewniam. Taki związek stoi na teoretycznie niezniszczalnych fundamentach. Niestety praktyka zawsze jest o wiele trudniejsza. W praktyce te fundamenty trzeba jeszcze pielęgnować, a przetrwają budowniczych. Pewnie myślisz, że już teraz to na pewno będziecie szczęśliwi. Nic bardziej mylnego. Tak jak wspomniałem, Miłość trzeba pielęgnować. Należy ZAWSZE ufać partnerowi, a co ważniejsze, należy ZAWSZE ufać sobie samemu. Nie wolno ulec zastraszeniu przez samego siebie. Owszem, zawsze istnieje jakieś ryzyko, ale bez ryzyka w życiu nic się nie da osiągnąć. Przynajmniej nic cennego. Przygotuj się zawsze na daną sytuacje, niech cię nie