Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przygoda · 5 min czytania

Nawrócenie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Godzina 7.30 – Ranek

Złociste promienie słońca oświetliły moją twarz . Powoli podniosłem się z łóżka i spuściłem nogi na podłogę. Wstałem i podszedłem do okna, i rozkoszowałem się widokiem wschodzącego słońca, kłosów dojrzewającego zboża i kropel rosy na zielonej trawie . Na gałęzi jabłoni siedział wróbel, który właśnie zjadał porannego robaka. Przeciągnąłem się i wolnym krokiem ruszyłem w stronę łazienki. Chlusnąłem sobie wodą w twarz. Dopiero teraz poczułem, że naprawdę wstałem . - O Boże, ale mi się nic nie chce – pomyślałem i podrapałem się po głowie . Wyszedłem z łazienki i powłóczyłem się do kuchni. Wszyscy jeszcze spali, gdy ja robiłem sobie śniadanie i powoli się pakowałem. Dziś mieliśmy jechać z kuzynem na małą wycieczkę. Jako, że kupił od sobie nowy motocykl, chcieliśmy go przetestować. Marcin pojawił się punktualnie o 8.00 . Miał nowy kask, który dostał od Taty . - Siema stary ! Co tam u Ciebie słychać ? - Elo ! A nic nowego . Gotowy ? - Pewnie ! To co ? Ruszamy . - Spoko. Usiadłem z tyłu. Marcin przekręcił kluczyk w stacyjce i powoli ruszyliśmy . Wcześniej jeździłem tylko skuterami i nie spodziewałem się takiego „kopa”. Po kilku sekundach mieliśmy lekko ponad „setkę” około 120km/h . Minęliśmy Wadowice i pognaliśmy dalej. Chcieliśmy dotrzeć do Zakopanego jeszcze zanim się ściemni. Gdy byliśmy w Świdnej Porębie skoczyliśmy jeszcze zobaczyć na budowaną tam zaporę. Stracilismy tam sporo czasu, ale rekompensata były piękne zdjęcia . Potem wróciliśmy na drogę główną . Po kilku kilometrach Marcin powiedział : - Tomek, musimy zatankować – krzyknął - No spoko – odpowiedziałem - A masz jakieś grube ? – Zapytał ze śmiechem w głosie - Coś się znajdzie - odkrzyknąłem Po chwili zjechaliśmy na stacje paliw „Orlen”

Godzina 10.15 – Zapach Zioła

Podjechaliśmy do dystrybutora . Marcin zaczął tankować, a ja poszedłem do sklepu . Po zakupie prowiantu na dalszą drogę ruszyłem powoli w stronę motocyklu . Odniosłem prowiant i wróciłem kupić gazetę „Trailer” . Nagle zobaczyłem, że za stacją grupa nastolatków (około 17/18 lat) wyrzuca śmieci do rzeki . Mówię Marcinowi : - Patrz co Ci idioci robią . - Jakie debile ! Co robimy ? - Proponuje podejść i zwrócić uwagę – zaśmiałem się - Heh na fakt – odpowiedział Marcin Podeszliśmy do chłopaków i ich upomnieliśmy : - Ej ! Co to ma znaczyć ?! - Coś Ci nie pasuje koleś ? - Tak . Macie to posprzątać ! Z tłumu wyłonił się grubas, który krzyknął: - Słyszeliście ?…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%