Fantastyka · 1 min czytania
Nekrologi
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zdarzyło się dnia pewnego że idąc ujrzałam swoje imię na pniu kościelnego drzewa porcelanowego Usiadłam na łące i rozmyślałam a niebo w górze rozpaczało błękitem Spojrzałam w dal na obraz szklanego świata Widziałam drzewa i ich porcelanę Nade mną szybowały ptaki wykrzykując pożegnalny lament pełen nadziei i mówiąc że to czas A ja patrzyłam w dal miałam misję I zaglądałam coraz głębiej w wazon świata pochylając go ku oczom