Psychologia · 2 min czytania
NICOŚĆ
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Miałem kiedyś jedno marzenie Trwałe w skutkach działań Teraz drapie w pierś niespełnienie Wydumana w kontemplacji filozofia
Zostawia blizny i co noc do mnie przychodzi W moich myślach, strach przed jutrem łagodzi Staram się zapomnieć, ona nadal agresywnie napastuje Dusze w proch obraca, bezlitośnie molestuje
Ona nie lubi słowa nie, dlatego zawsze wraca Przedziera się do serca i łapczywie przekabaca Choć czasem się dławi, połyka wielkie kawałki mięsa Wiem, że dziś też wróci odwieczna udręka
Sen najpiękniejszy to jedyna ucieczka Przypomina życie autystycznego dziecka Tam…