Inne · 2 min czytania
Niczego nie chcieć ponad dłoni dotyk
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Niczego nie chcieć ponad dłoni dotyk Nie mieć też nigdy ponad to niczego I tylko przyśnić Twej sylwetki Gotyk I tylko marzyć; powiedz- cóż w tym złego?!
W niemej rozterce wyłamując palce Tłumić co ślina na język przynosi Ginąć co chwilę w beznadziejnej walce I nigdy Ciebie o odsiecz nie prosić
Na nić wysnutą z mego zapatrzenia Słów nazbyt ciepłych różaniec nawlekać I Twego ciągle czekając spojrzenia Drżeć wciąż w obawie że daremnie czekam
Rozpamiętywać to co powiedziałaś (to wielka sztuka – nie mówisz zbyt wiele) Nie będąc wrogiem Twoim choćbyś chciała Nie móc być również Twoim przyjacielem
Z pełną prędkością w głębokim zakręcie Na chwilę nawet nie zdjąć nogi z gazu I wiersz ten pisać w tym samym momencie W którym nie myślisz o mnie ani razu
Tylko się w Twoim zatopić spojrzeniu Palców we Twoich nie nurzając włosach Bez…