Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 4 min czytania

nie czytaj tego co w nawiasach

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

No i stało się. Już za późno, nie możesz cofnąć nic! Siedzisz więc w swoim ciele. robisz to co robisz i nic nigdy się nie dzieje. Masz już swoją pracę (ale co to za praca...), znalazłeś nawet wspaniałą dziewczynę, pobrałeś się z nią. Jest piękna i bez wad (chociaż....). Twój dzień jest naprawdę interesujący (ja wiem?). Wstajesz rano o szóstej (czasem nawet wcześniej... pomyśl co będzie jak będziesz miał dzieci... nie będziesz w ogóle się kładł!) Jesz jakieś fajne śniadanko (zazwyczaj jest to kawa i chleb z... tym co jest akurat w lodówce, sam je robisz, bo ona jeszcze śpi) i jedziesz do pracy (jedziesz autobusem, bo samochód bierze żona, która musi przecież daleko do pracy dojeżdżać). Przepracowujesz w ciekawym gronie (same grube babsztyle wytapetowane tak, że aż się niedobrze robi), w miłej atmosferze (ciągle ktoś kogoś posądza o defraudację, albo kłócą się, że jedna drugiej „podpierdoliła” klienta, ogólnie firma zmierza do dna i wszyscy próbują się jak najwięcej nachapać przed jej śmiercią) swoje ulubione osiem (dwanaście...) godzin za które jesteś zawsze uczciwie i odpowiednio wynagradzany (wypłaty są opóźnione o dwa miesiące, płacą mniej niż zasiłek, ostatnio próbowali zapłacić ci dwiema tonami mączki z kości krów poddanych kremacji, bo miały BSE...) i wracasz do domu (blok, obskurna dzielnica, od czasu jak twoja żona przejechała samochodem rotwailera należącego do okolicznego zbira, wszyscy chcą twojej głowy, by się mu podlizać. Koniec końców wracasz do domu takimi ścieżkami, że nawet oni boją się tamtędy chodzić) po męczącym dniu czeka na ciebie smaczny obiadek (pomarz! Żona już śpi, jedyne co możesz zjeść to odgrzać…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%