Inne · 1 min czytania
Nie-dotyk
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zimne, jak lodowe sople odłamki mej duszy, Pożerają zrodzone w bólu rozpaczy dzieci. Ciało wykręcone w spazmach, dłoń zatyka uszy. Krzyczę w karty przeszłości, by płomień rozniecić.
Tęskniąc, tulisz i całujesz spłakane powieki. Choć niewidoczna, wciąż obecna duchem. Tylko myśl okrutna zaciska gardło, że na wieki nie-dotykiem pozostaniesz, nie-spojrzeniem i nie-słuchem.
Czas odlicza sekundy dzielące nas od śmierci. Ja - wyprostowana dumnie, naprzeciw niej stoję.…