Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Rodzina · 4 min czytania

Nie-magiczne Boże Narodzenie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Od rana w domu pachne choinką. Nic dziwnego, w końcu jest 24 grudnia. Wigilia. Są Święta. Wstajemy bardzo rano żeby zdążyć udekorować drzewko i jeszcze nieco posprzątać zanim przyjadą goście. Mama przynosi z piwnicy kartony z choinkowymi zabawkami. Te najstarsze pamiętają jeszcze czasy jej dzieciństwa. Na pudełkach niezgrabne pismo malutkiego wujka Andrzeja: "Sto lat, sto lat, niech żyją bombki nam". Dziś będzie je wieszał jego 16-letni syn Adam. Jego 193 cm wzrostu są niezbędne przy zakładaniu ozdób na najwyższych gałęziach. Adaś przychodzi zaraz po śniadaniu. Od razu przystępujemy do ubierania. Najpierw siebie. Okręcamy się łańcuchami, zawieszamy bombki w miejsce kolczyków. Zabawa wyśmienita. I tylko czasem refleksja, że jeszcze rok temu towarzyszyła nam babia, a wcześniej także dziadek. Nagły dźwięk domofonu odrywa nas od pracy. Przyjechała ciocia Asia. To moja matka chrzestna, ale w bajkach grałaby raczej złą macochę. Każdy jej pobyt wytrąca mnie z równowagi na kilka dni... No ale są Święta. - Dzień dobry ciociu - cmok, cmok - Dzień dobry dzieci - cmok, cmok - Adasiu, dlaczego nie poszedłeś do klasy medycznej?! - Już się zaczęło... No ale są Święta. Wigilijna wieczerza w tym roku u Adaśka. Jesteśmy zaproszeni na 16 30. Szykowanie zajmuje dwie godziny. Czarne ubranie, srebrna biżuteria, fryz, makijaż i idziemy. A racze człapiemy. Ślisko, mama w białych szpileczkach chyba zaraz będzie iść na czworakach. Trasa, którą zazwyczaj pokonujemy w 10 minut, ciągnie się przez pół godziny. Stół już przygotowany. Przemiła ciocia Tereska wita się ze wszystkimi. Wujek jeszcze nie podchodzi bo esemesuje. Po ostatnich wyborach dostał się do Rady Miasta i teraz ekscytuje się świątecznymi życzeniami od burmistrza.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%