Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 5 min czytania

Nie płacz tej nocy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

NIE PŁACZ TEJ NOCY

Jej wargi zatańczyły niekontrolowanym drżeniem. Niesforny, jasny kosmyk zakołysał się smutno. - Nie płacz, mała. Nie płacz tej nocy. Przecież nic się nie zmieniło. Była twarda. Nie rozryczała się. Broda, co prawda dygotała jej jak w febrze, a w końcówkach oczu zaszkliła słona wilgoć, ale udało jej się opanować. - Musisz... Nie, wiem, że nie zrozumiesz. Widzisz, ja chodzę ciemną doliną i niczego się nie lękam... Tak, wiem, to niczego nie wyjaśnia. Odejdę stąd. Odejdę w noc i lepiej by było, żebyśmy się więcej nie spotkali. Lepiej dla ciebie. Spuściła oczy. Kolejna powodziowa fala żalu alarmowo zbliżyła się do jej powiek. Długie, czarne, lekko podkręcone rzęsy zachwiały się pod ciężarem wzbierającej na nich, perlistej kropli. - Te słowa nie oznaczają tego, co zwykle. To nie strach przed wzięciem na siebie odpowiedzialności, przed ustatkowaniem. To nie strach, że nie podołam. Boję się o ciebie. Żal byłoby zasuszyć tak piękny kwiat. Chłodną, delikatną dłonią pogładził jej policzek. Wzdrygnęła się nie czując ciepła tego dotyku, ale mimo wszystko, ta pieszczota była jej miła. Chciała coś powiedzieć, ale położył jej palec na ustach, a po chwili uspakajająco pogłaskał włosy. - W tej ciemnej dolinie... Ludzie lękają się zła, codzienności, przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Lękają się innych ludzi i siebie. Chcą, by bóg prowadził ich za rękę... Ja, idę sam. Ja, muszę być sam. Dla mnie są tylko wspomnienia i piękne chwile. Dla mnie są przypadkowe spotkania i ostateczne rozłąki. W smutnych oczach nie znalazł zrozumienia. Była rezygnacja, załamanie, żal, niepewność, trochę gniewu i trochę obrazy. Bardzo chciał jej powiedzieć wprost. Bardzo chciał wierzyć, że powie, a ona to zaakceptuje. Najpierw się przestraszy, potem może zapłacze, ale wreszcie pogodzi się z faktami. Chciał wierzyć, że nie pozwoli mu odejść, że mimo wszystko zechce z nim być na zawsze. Jak na filmach. Tyle, że to bzdurna fikcja. W rzeczywistości, albo by nie uwierzyła, albo uciekłaby z krzykiem, albo zrobiła coś jeszcze głupszego. I co dalej? Zostawić ją w takim stanie, czy zrobić to zwykle? - Wiem, nie rozumiesz mnie, nie chcesz rozumieć i nie możesz. Wiem. Potrafię przeczytać twoje myśli, a ty, moich nie. Nie mogę ci nawet…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Nie płacz tej nocy — czytnik · opowiadania