Psychologia · 2 min czytania
NIE POZWOLIŁAM CI ODEJŚĆ
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nie pozwoliłam Ci odejść. POWIEDZIAŁAM, ŻE NIE POZWALAM. A TY ODSZEDŁEŚ I ZOSTAWIŁEŚ PO SOBIE TYLKO GRUZOWISKO. Nieposkładane kartki papieru, pocięte w krzywe kawałki. I sobie poszedłeś, leżysz gdzieś przybity robakami do swojej pięknej trumny. Sama Ci wybrałam, taka ładna, błyszcząca, żeby Ci było wygodnie. Zadbałam o to, a Ty sobie po prostu odszedłeś. I zostawiłeś to wszystko, co mi lata i obija się motylimi skrzydłami o czaszkę. I wiruje i kręci, i miażdży wszystko. A w środku jeszcze gorzej, bo zostawiłeś tylko pustkę. A sama wybrałam Ci trumnę, żebyś wygodnie sobie leżał.
Przeglądałam zdjęcia… Cieszysz się, uśmiechasz, to znów o czymś myślisz, a potem znów się uśmiechasz. A ja zamknięta w czterech ścianach swojego umysłu krzyczę najgłośniej jak potrafię, że nie pozwoliłam Ci odejść, nie pozwoliłam.
Kiedyś pukałam do tych drzwi, za którymi są…