Inne · 3 min czytania
Nie rozumiecie mnie...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Nie chce waszego zrozumienia. I tak nie nadejdzie. Nie szukam w was rozgrzeszenia, bo widze je wszędzie i nie w mojej woli jest oceniać to co przyjdzie, bo wystarczy Jego gest, a wszystko co znam odejdzie...
Każdy mnie rozgrzesza, mówi: "To nie twoja wina". Mnie to nie pociesza, bo nowy dzień sie zaczyna. Nowe problemy i nowe updaki...A może wreszcie szczęście?? Nie mi o tym decydować.ON wie, wybierze, co będzie.
Musze iść dalej nie myśląc co niesie przyszłość. Nie ukoi mnie nawet tysiąc ludzi.Wystarczy jedna, jedna, która spokojnie zajży w moją ciemność, zrozumie uczucia, którymi płonie moja dusza biedna...
Czasem sam siebie nie rozumiem.Jestem szalony... Ale czym jest szaleństwo w świecie upośledzonych. Nie rozumieją tego, co ja ledwo obejmuje umysłem. Czuje, że me życie jest głupim, boskim pomysłem.
Część 22 / 2
Plątanina "deja vu", w labiryncie spełnionych wizji. Jak ją poskromić?Jak nią owładnąć?? Czy to możliwe?? Nie wiem i teraz o tym nie myśle.Uciekam od hipokryzji, która włada tym światem, bo ja nie jestem jego ogniwem...
*
Czuje się, jakbym, narodził się w innym wszechświecie, a na ten padół został przyciągnięty siłą...