Aktualności · 4 min czytania
nie wiem
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
NIE JESTEM SZCZĘŚLIWA, W ZASADZIE TO TYLE CO MOGĘ POWIEDZIEĆ O SWOIM TEORETYCZNIE NIE WYRÓŻNIAJĄCYM SIĘ NICZYM SZCZEGÓLNYM ŻYCIU. MAM 21 LAT, MIESZKAM W MIEJSCOWOŚCI, W KTÓREJ ISTNIENIE SAMO W SOBIE DEFINIUJE TO KIM JESTEŚ. WZOROWO PORUSZAŁAM SIĘ WE WŁASNYM ŻYCIU, DORASTAŁAM, BEZ WIĘKSZEGO BUNTOWNICZEGO SZUMU. PRZECIĘTNOŚĆ GDZIEŚ PO CIUCHU WE MNIE ZAMIESZKAŁA, CHOĆ SAMA W BARDZO NIEUDOLNY SPOSÓB STARŁAM SIĘ OD NIEJ UCIEC. Wszystko NA CO MNIE STAĆ, TO CIĄGŁE PRÓBY DOSKONALENIA CZEGOŚ CZEGO SAMA DO KOŃCA NIE POTRAFIĘ ZROZUMIEĆ.
Chciałabym, żeby było normalnie. Chociaż nie wiem na czym miałoby to polegać, czym niesamowitym normalność mogłaby się wyróżniać na tle mojego cholernie normalnego życia. W którym momencie byłabym w stanie ją dostrzec? Jestem oczywista, wiecznie krytykowana poprzez swoisty gatunek głupoty, który gdzieś głęboko zakorzenił się w moim byciu prawdziwego ja. Żyję bez logicznego analizowania istoty czegoś, co w gruncie rzeczy nie ma racji bytu. Jestem jak rzeczownik pozbawiony przypadków. Czasami brakuje mi realnych umiejętności poruszania się w życiu, które stworzyłam na wzór czegoś co ujrzałam oczyma własnej, nieco pretensjonalnej wyobraźni. Bywałam zakochana, odczuwałam miłość w sposób tak dosłowny, że sądzę, iż niewielu to spotyka. Kochałam od końców palców u stóp, aż po sam czubek głowy. Ból, gorycz, rozczarowanie rozsadzało moje serce, a jedyna nauka, która temu towarzyszyła prowadziła mnie do tego samego, oczywistego i bardzo odczuwalnego wniosku. Nie znajdę miłości. Nie może jej znaleźć osoba taka jak ja. Poruszająca się w świecie otartym o krańce smutnej wyobraźni, fikcyjnych zdarzeń, postaci wykreowanych w dialogu prowadzonym we własnej fantazji. Osoba zbyt dziecinna, zbyt ubogo doświadczona przez życie w emocje, rozbierające jej serce na części pierwsze. Zbyt zachłanna,…