Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Aktualności · 3 min czytania

Nie zadawaj się z nim, rozumiesz

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nie zadawaj się z nim, nie chodź tam i nie pij tyle – rozumiesz?

W trosce o nasze zbawienie niektórzy są bardzo radykalni.

- I trzymaj ręce na kołdrze – bo to grzech.

Mogą straszyć nawet piekłem

A potem przychodzi ranek, idziesz do łazienki spuszczając swoją świętoszkowatość do kanalizacji. Nieprawda? Dziś siedzę na balkonie, patrzę w niebo, które szykuje się do snu i wygląda ponętnie, a na ścianie w pokoju zawiesiłem nowe plakaty Jima i Marylin. Nie mam pojęcia za co będę jutro żył i nawet mnie to nie dziwi.

Jadę na wycieczkę rowerową po zachód słońca, wymyślonych przeze mnie w myśl ducha letnich rejsów statkami po morzu. Pierwszy przystanek przy teatrze, na skwerze wśród fontann i rolek rolek rolek, wirujących między tryskającą radośnie wodą. Stawiam rower na stopce, siadam na ławeczce i jem suchą bułkę, popijając wodą. Naprzeciwko mnie niestara jeszcze kobieta o krótkich blond włosach rozmawia przez komórkę. Zadarta miniówka przekroczyła rubikon cofając się i zatrzymując grubo przed linią połowy ud. Patrzę w jej krocze. Liczę na to, że jest tego nieświadoma. Po prostu gada sobie i ściąga uwagę zupełnie przypadkowo. Zajęta psychicznie, zostawia ciało, niechcący akurat mnie. Dalej, rozmowy, rozmowy, głaskanie po głowie, od czasu do czasu na placu przed teatrem wpadają na siebie samotnicy. Oni też schodzą tu na kolację. Poznaję wśród nich tych dziwaków, którzy nawiedzają bibliotekę. Szukają w niej nie tylko towarzystwa…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%