Inne · 6 min czytania
Nie zapomnę....
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pamiętam o tobie.. a ty, czy ty mnie jeszcze pamiętasz? Nasze wspólne chwile, uśmiechy, żarty, przepychanki, gry słowne, zabawy przy śniadaniu i te po kolacji? Dotyki, pocałunki, ciche wyznania miłości, szepty przy świecach i te przy blasku zachodzącego słońca.. Przyjaźń, uściski, delikatne muśnięcia twojej dłoni o mój policzek.. wilgotne oczy, łzy powoli spływające po twojej i mojej twarzy, pojedyncze krople przystające na ułamki sekund w kąciku ust.. bezgłośnie opadające na ziemię.. rozpadały się gdy uderzały o twarde podłoże.. ciche, nieme, nie mogły wyrazić swojego żalu wsiąkały w suchą, czarną glebę. Ginęły bezpowrotnie nie zostawiając po sobie nic oprócz mokrego śladu na policzku, który ginął po kilku sekundach. Osuszony przez wiatr, słońce, czasami jedynie przez niezwykle suche powietrze.. Dusze się bez ciebie. Nie mogę oddychać, Zycie jest ciężkie, ale muszę żyć. Muszę wierzyć, że wszystko będzie dobrze, że ułoży się w jedną całość. Że sobie poradzę, bez niczyjej pomocy – litości, miłosierdzia, czy jak to inaczej ludzie nazywają współczuciem. Chcą mi pomóc, ale ja nie potrafię przyjmować pomocy, dziękować za nią… kiedy ją dostaję czuje się winna, że sprawiam innym problemy, jakby i tak nie mieli ich w nadmiarze. Nie lubię, jak mnie ktoś zabiera czas, dlatego ja zawsze starałam się tego nie robić. Chociaż są ludzie, którzy uwielbiają „pomagać” innym. Wmawiają im, że mają problemy, kłopoty, że potrzebują ich wsparcia i rad. Ale nie ty.. Ty postępujesz inaczej, rozważniej, bardziej ludzko i humanitarnie. Ty zawsze powtarzasz „musisz być sobą, nie wolno ci się zmienić, za to cię szanuję i kocham..” – słowa których nigdy nie zapomnę, nie będę chciała, zamierzam je pielęgnować w moim umyśle, słyszeć jak ty je wypowiadasz. Zapamiętać nasze wspólne chwile, wzloty i upadki. Łzy, uśmiechy, żarty, docinki, drobne niepotrzebne wpadki, poważne zdarzenia, niebezpieczne sytuacje. Kiedy jesteś blisko – czuję, że żyje. Nic nie jest ważne tylko ty i ja. Gdy mnie przytulasz, czuje ciepło twojego ciała, jego miękkość. Mogłabym się w nie wtulić i zasnąć. Traktować je jak poduszkę. Czuć zapach twojego ciała, tak słodki i przyjemny. Kojący. W każdej sytuacji. Woń bezpieczeństwa. Uścisk twojej dłoni na mojej – gwarancja bezpieczeństwa. Nic nie jest mnie w stanie przestraszyć kiedy jesteś blisko. Stado lwów nie będzie mi straszne kiedy ty będziesz obok – ty mnie obronisz, powiesz mi jak przetrwać. Wszystko załatwisz jednym dobrym słowem. Podniesiesz na duchu, poprawisz humor, dodasz odwagi… Ktoś taki jak ty to skarb. Lecz dlaczego nie ma cię już przy mnie? Jesteś daleko poza zasięgiem. A ja nie mogę znieść tej…