filozofia · 3 min czytania
Nie Zasnę
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
„ Nie zasnę”
Nie wiem gdzie jestem, światło takie dziwne mnie otacza To chyba jaskinia filozofów, miejsce, gdzie wszystko coś i nic nie oznacza Czerwień z bielą się tu miesza, jak krew z solą morza, które dawno już uschło Znikło w Słońcu, co pali tę pustynię marzeń, gdzie do śmierci jest tak bardzo blisko...
Nie wiem jak się czuć zamierzam, noc daleka, ciemna, długa znów mnie czeka Jej, tej ślicznej, pięknej, jedynej tutaj nie ma. Przede mną, a może przeze mnie wciąż ucieka? Nie wiem gdzie jestem, wiedzieć niczego nie potrafię dobrze Czasem tylko siedząc w ciszy, coś tam zmyślę, coś z niczego stworzę
Teraz, właśnie teraz, obraz szary uwagę mą marną przyciąga Na tle czerwieni, co się z niczym ludzkim nie kojarzy, smutkiem swym mego szczęścia pożąda Chce mnie doświadczyć szarą drogą, co nigdzie nie wiedzie, co donikąd sięga Ja tu jestem, samotny tutaj siedzę, czuję jak ta wizja w mrok mnie wciąga...
Część 22 / 2
...lecz jest taka piękna...
To ten kolorów brak, tak zwiewnie mnie otula Czuję tę beztroskę, co krzyczy i zniewala W jego chcę iść stronę, w tę kontrastu niedolę W jasność tego cienia, by pozbyć się cierpienia
Więc idę słowem cichym,…