Rodzina · 2 min czytania
(nie)zwykła miłość
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
On.
Stał lekko przygarbiony przed oknem i wpatrywał się w nie, jakby jednak nic za nim nie widział. Zachowywał pokerową twarz, trudno było znaleźć na jego twarzy chociażby znikome ślady smutku czy radości. Stopniowo robiło się coraz ciemniej, mrok otulał wszystkie domy. Nikt nie zapalił światła, więc jego sylwetka stawała się coraz mniej wyraźna i bardziej tajemnicza.
Wtedy weszła Ona.
Niezwykła, to złe słowo do jej opisania. Na ulicy, wśród tłumów kolorowych i egzotycznych ludzi nie odróżniłbyś jej od innych. Zwykłe ubrania, krótkie włosy, miły uśmiech. Teraz jej twarz była jednak go pozbawiona, ale nie smutna. Powoli podeszła do Niego i objęła go od