Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Niebieska brama, czesc 1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Promień słońca nagrzał białą ławkę. Nagrzał ją wystarczająco mocno, aby pięcioletnia dziewczynka zdołała to odczuć. Wstała więc niechętnie, zasłaniając bladą ręką sine oczy. Mam jej rozmawiała z doktorem i zostawiła ją przed gabinetem. Usiadła na białej ławce, równie białej jak wszystko dokoła. Było to dla dziecka dziwne, biełe okna i białe drzwi. Biały sufit, a i podłoga lśniła bielą. Nigdy nie widziała tak białego miejsca, więc ciekawa zrobiła kilka kroków ciągnąc za sobą lalkę. Dalej też wszystko było białe. Podbiegła dalej, widząz wciąż ten sam obraz. Skręciła korytarzem rozglądając się wokół siebie. W dali ujrzała mężczyznę. Zauważyła Go od razu, tylko on nie był białym elementem w dziwnej grze. Podbiegła do Niego sama nie wiedząc czy śmiać się czy płakać. Ten człowiek był dla niej jakiś taki... obcy. Jakby błądził gdzieś daleko, wpadł w wir własnych myśli. Bo chociaż patrzał na nią, nie widział jej. Głowę podpierał rękoma, widać był za słaby aby utrzymać ciężar własnych myśli. Był smutny, ale nie płakał.

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Niebieska brama, czesc 1 — czytnik · opowiadania