Inne · 3 min czytania
Niebieska Brama część 5
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Następnego dnia zadzwonił Maciek. Przyjaciel Umarłego. Kiedyś odwoływał przyjęcia rodzinne, aby móc się z nim zobaczyć. Dziś jednak, kiedy Maciek zaproponował spotkanie, Umarły odmówił. Odmówił, bo obiecał jakiejś pięciolatce, że przyjdzie do niej. Żeby się z nią pobawić. Maciek nie potrafił tego zrozumieć, ale dla Umarłego to nie było spotkanie z pięciolatką. Dla niego było to spotkanie z cudowną, małą dzieczynką, która przestąpi niebieską bramę i usiądzie na niebieskim krześle. Dla niego nie była to zabawa klockami. Dla niego było to modelowanie przyszłości. Dlatego chciał iść do tej dziewczynki. Wyszedł z domu, nie zastanawiając się gdzie stawia kroki. I tak wiedział, że dojdzie do furtki i do wydeptanej ścieżki. Po drodze wstąpił do sklepu z zabawkami i kupił niebieskiego misia. Takiego, który zostanie taki sam po przejściu przez bramę. Zostanie tym samym, niebieskim misiem. Doszedł do tej samej co wczoraj furtki i tak jak poprzednio kroczył po śladach malutkiej Alicji. Tym razem jednak otworzyła mu dziewczynka. Wzięła jego…