Psychologia · 1 min czytania
Niebieska papuga
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ze zdziwieniem obserwowałam jak moje ciało stawało się niebieskie, kiedy do mnie podchodził. Od granatowego bursztynu, po błękit jego oczu. A przecież mówiliśmy o rzeczach zwykłych, codziennych; odpadających uszach, końcu świata, czy robotach drogowych na ulicy do nieba. Odchodził i znikał, jakby go wcale nie było. A ja bladłam i różowiałam. -Trzymasz serce na dłoni!- Krzyknęła przerażona Kapłana Zniszczenia. -Nieprawda.- Odparłam pewna siebie. Spojrzałam na swoja rękę i zlękłam się.