Inne · 2 min czytania
Niebieski poniedziałek
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Niebieski poniedziałek
Jedenasta minuta szczęścia właśnie się rozpoczęła. Wyszłam z domu wariatów na wolność. Nie krąży za mną już cień i nie krzyczy “Jesteś szalona”. Niebieskie niebo,niebieskie słońce, wszystko niebieskie. Tylko ludzie jacyś szarzy, pochmurni. Moje oczy rejestrują tylko pośpiech, a ja mam czas, bardzo dużo czasu. Zanurzam się w niebieskość świata i odjeżdżam niebieskim tramwajem. Jadę daleko, jak najdalej od miejsca, gdzie zostałam umieszczona wyrokiem sądu. “Jako osoba, którą nie odpowiada za swoje czyny, wyrokiem sądu zostaje umieszczona w państwowym zakładzie dla osób z zaburzeniami psychicznymi. Pobyt pani będzie trwał, aż do wystawienia pozytywnej opini lekarskiej”. Słowa te docierają do mnie,a ja ich nie znam. Moja świadomość odmawia posłuszeństwa, wiem kim byłam, kim będę, ale teraz ucieka. Cały czas słyszę słowa: “pusta”, “duchy”, rozbrzmiewają w mojej głowie jak mantra. Śledzą mnie one i nie pozwalają…