Inne · 3 min czytania
Niech pan zaczyna, panie Jakubie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Tłum na sali. Kilkadziesiąt młodych twarzy patrzących w jednym kierunku. Wszyscy siedzą na równo ustawionych krzesłach. Mężczyźni i kobiety. Większość to ambitni, mający perspektywy na przyszłość ludzie. Przed audytorium stało dwóch mężczyzn. Jeden ubrany w wymiętą, pomarańczową koszulkę. Nosił jasne, sprane jeansy i tenisówki. Mimo ubioru, uśmiechnięta, gładko ogolona twarz zdawała się być sympatyczna. Facet cały czas mówił do drugiego, milczącego. Wysoki mężczyzna o starannie ułożonych włosach zdawał się wysłuchiwać jakichś instrukcji. Odziany był w drogi garnitur, do którego starannie dopasowano szkarłatny krawat. Kilka minut później, gdy obaj upewnili się, że wszystkie miejsca są zajęte, niechlujnie ubrany mężczyzna wysunął się o krok do przodu i zaczął mówić.
- Serdecznie państwa witam na naszym spotkaniu. Niezwykle cieszę się, że zdecydowali się państwo tutaj przyjść. Jestem też pewien, że przynajmniej części z was uda się zaliczyć egzaminy, właśnie dzięki dzisiejszemu spotkaniu – zebrani wybuchli śmiechem – Pozwólcie, ze przedstawię pana Jakuba.
Mężczyzna w garniturze zrobił krok do…