Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 7 min czytania

Nieczuły nieznajomy ukradkiem skradł jej rutynę.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

-Lena, tylko przyjdź od razu po szkole- nieczule poprosiła ciemnowłosa kobieta, wpatrując się tym samym w soją nieletnią córkę, która to właśnie wychodziła z domu na szkolne zajęcia-… Krzysiek przyjdzie wieczorem. Mamy dla ciebie niespodziankę- powiedziała to tak radośnie jakby chciała wkupić się w łaskę nastolatki. Kobieta całkowicie oddaliła się od córki, jeszcze do niedawna spędzały ze sobą każdą wolną chwilę. Teraz wydawało się to być tylko mglistym wspomnieniem. Mimo samotnych wieczorów Lenie nie brakowało rozmów z matką, miała przecież swój tajemniczy zeszyt w którym zapisywała wszystkie najskrytsze tajemnice. Tylko w taki sposób mogła dać upust swoim myślą, tym samym nie ujawniając ich całemu światu. Co by się stało gdyby świat odkrył jej skrywane przez cichą twarz buntownicze myśli. Nie była konfliktową osobą, zgadzała się na wszystko. Nie żeby nie miała swojego własnego zdania, lecz po prostu nie miała ochoty bez potrzeby przeprowadzać z kimś jakąkolwiek konwersacje. Słowa uważała za zbędne. Nie potrzebowała przyjaciół, więc też unikała ludzi. Bała się bliższych kontaktów, a może obawiała się straty kogoś bliskiego. Nie wymagała przywiązania, wręcz przed tym uciekała. Z reguły cicha dziewczyna chowająca się w cieniu szkolnych przyjaciół. Często zastanawiała się nad tym, czy gdyby zniknęła ktoś by to zauważył? Pewnie matka po dniu czy dwóch. W końcu zauważyłaby nie umyte naczynia, czy też bałagan plątający się po domu. Dziewczyna ubrana była w ciemnozielone bojówki i w luźną czarną bluzę z kapturem. Ubrania doskonale zakrywały jej kobiece atuty. Jej włosy muśnięte były ciemnym kolorem, zawinięte w potężny kuc podkreślały niechlubny styl gimnazjalistki. Słynna godzina szkolna-ósma rano, zapoczątkowała lekcję, które miały nieubłagalnie wolno niszczyć kolejny dzień z życia Leny. Sekunda za sekundą, tak właśnie z wolna toczyły się chwile spędzone w budynku. Gdzie nie spojrzysz tam twarze, tak zakłopotane jak ich życie. Na korytarzu tętniło życie, lecz dziewczyna w żaden sposób tego nie odczuwała. „Samotna wśród tłumów” Tak właśnie określała swój stan. -Oj, czyżby to Lena?!- Z końca korytarza dało się usłyszeć czyjś piskliwy głos. Dziewczyna od razu go rozpoznała, w duchu błagała by źródło dźwięku nigdy do niej nie podeszło. Pewnym krokiem po korytarzu kroczyła jasnowłosa piękność. W złotych balerinach przemierzała krok za krokiem, tak jakby stąpała po wybiegu dla najsłynniejszych modelek świata. Dziewczyna najwidoczniej chciała zwrócić na siebie uwagę wszystkich osób błąkających się po szkole. Jej gesty wskazywały na lekkiego ducha imprezowiczki, wyzywający jaskrawy strój wzbudzał mieszane uczucia wśród uczni jak i nauczycieli. Z tą dziewczyną nie chciało się mieć złych kontaktów. Niestety Lenę nie spotkał zaszczyt zaprzyjaźnienia się z gwiazdorską dziewuchą. Czasami czuła się jak wróg numer jeden pięknej Belli. -Cześć Bella… -Lena spojrzała kąsająco w stronę koleżanki. Zmarszczyła brwi posyłając wrogie spojrzenie dziewczynie. -Lena! Kochaniutka, masz może dla mnie zadanie na chemie?- zapytała głosem tak pewnym, jakby wiedziała, że dziewczyna posiada notatki na dzisiejszą lekcję. Była przekonana, że uda jej się wyłudzić zadanie od cichej dziewczyny. -Nie posiadam…- chciała spławić towarzyszkę. Nie zwracając na Bellę większej uwagi zamierzała wolnym krokiem udać się pod klasę. Jasnowłosa kurczowo złapała za

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Nieczuły nieznajomy ukradkiem skradł jej rutynę. — czytnik · opowiadania