Komedia · 5 min czytania
Nieistotnie O Istotnym: Odmienione życie Stefana
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 5
Odmienione życie Stefana
Miejsce: Ławka w parku miejskim
Postacie:
Marian Czesław Stefan Jolka Dozorca Baba klozetowa
Pod zieloną ławką w parku miejskim leży upity Marian. Na ławce siada Stefan, wyraźnie zmieniony, zadbany, nieopatrznie nie zauważając pijaka. Stefan wyjmuje z neseseru Newsweeka i czyta.
Marian: (chrapie) – Hrrrrr....
Stefan: (wzdryga się ze strachu) Jest tu kto?
Część 22 / 5
M: (chrapie) – HRRRRR....
S: ( zagląda pod ławkę) – No coś podobnego! Taki porządny park a menele się zagnieździły! Coś podobnego! (Zaczyna tarmosić leżącego pod ławką menela). Wstawaj chamie!
M: (ocknąwszy się): - Co jest do kulwy...
S: - Pójdzie pan ze mną na komisariat! Do czego to doszło żeby takie pospólstwo zniewalało państwowe parki! Wstyd i hańba!
M: (staje na nogi i przeciera rękami zmęczone oczy): Stefan? To ty?
S: Przepraszam bardzo pana, ale pan mnie z kimś myli...
M: No Stefan, no nie wygupiaj sie no! No Mariana nie poznaje?
Część 33 / 5
S: (myśli): Marian... Ten Marian?
M: Na! Nie inaczej!
S: (rozochocony) Bracie! (Obejmuje Mariana w braterskim uścisku)
M: Stefan ty to, jaki taki zmieniony... (Patrzy na schludny strój Stefana) Na czym ty dorobił się takiej fortuny?
S: A, na śmietniku. Bo widzisz, Marian, jakiś tydzień po tym jak my to gazetke z tymi krzyżówkami robili, to ja sobie jak zwykle poszed na śmietnik tam na Pragie. No i tak grzebie w tych bebelotach a tu nagle – neseser. Patrze – ładny to wezmę, lotwieram a tu piniondze.
M: -A ile tamuj było?
S: - Na stare to i ze kilka Miliardów. No tamuj taki pistol był. (wyjmuje pistolet z kieszeni)
Część 44 / 5
M: Jak to jeszcze telewizor miałem to w nim pokazywali gangsterów i łone takie miały!
S: To i pewno piniondze tyż gangsterskie były?
M: Na. A co ty z nimi zrobił.
S: A, większość wydałem. Kupiłem sobie malutki domek w Konstancimiu, Samochłud też se kupiłem. Akurat promocja na takie bełemwu była – ze czterystu na czysta dziewięćdziesiąt tysięcy przecenili. A resztę to na konto w banku wpłaciłem.
M: To te kilka Miliardów to chyba na nowe było...
S: Na nowe czy na stare, duża mi różnica trzech zer.
Część 55 / 5
M: A Stefan, ty mnie powiedz, co tam się u ciebie jeszcze zmieniło.
S: A wiesz Marian, tak właściwie to niewiele. Nic takiego, szkołę skończyłem. Mature zrobiłem
M: Ty?!
S: Jakbyś miał te kilka miliardów to i ty byś miał maturę. Doktorem jestem.
M: I co, wycinasz ludziom nerki i te inne przyrządy?
S: Narządy jełopie. Ja nie taki doktor. Ja taki papier na bazarze kupiłem. I wszędzie…