Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

Nieme krzyki

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Tępym wodząc wzrokiem stał, nosem ciągle pociągając - cicho trwał wśród twardych skał, 'mamo! tato!' szeptał łkając...

W jutro dawne kręta droga, w las wprost szła nad dolinami - cisza błoga, łuną mnoga, zajadała się zgliszczami...

Uciekali ocalali w niedosięgłe nieboskłony - w syku, szumie, ognia fali wciąż ktoś padał pogrążony...

Krwiste morze, iskier zorze, huki, jęki i wystrzały - 'ratuj Jezu, pomóż Boże!'; krzyki w ciszę się zlewały...

--

Mały Janek, z rodzicami, patrzył za się, ciągle słuchał - 'Julka idzie, jest za nami' ; siostry darmo, Boże!, szukał...

Gdy tak szli, w wymarłej wsi czarne kości w proch pękały - w nieistnienie, krwawe łzy, trzeszcząc nikły, parowały...

Uśmiercona, pohańbiona, spała pośród wszystkich świętych- już niepomna swego łona, trwała Julia w śnie zaklętym...

W maków całun, wieczne zorze, mama wnet złożyła ciało - 'ratuj Jezu, Panie Boże!' w szumie traw się zapodziało...

---

Ciągnąc ciągle rwał ramiona, syna swego, jedynego -

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Nieme krzyki — czytnik · opowiadania