Romans · 1 min czytania
Nienasycenie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nienawidzę siebie za to co czuję, Za poddanie się nędznym podszeptom ciała Każdy skrawek wyrywa się ku tobie Czy nie widzisz, jak na mnie działasz? Jak każdy twój niewinny uśmiech Rozpala we mnie ogień? Smak twojego ciała tak bardzo boli Rani moje zmysły dreszczem rozkoszy Dociera do każdej komórki Rozrywa ją na strzępy Pozostawiając popioły Za każdym razem na nowo się odradzam By znowu poszukiwać twego wzroku Dotyku, szeptu I staję się świadoma swojego ciała Bardziej niż kiedykolwiek czuję…