Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 4 min czytania

nieoczekiwana miłość

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Alicja stała właśnie na przystanku czekając na autobus podwożący ją z domu do szkoły i na odwrót pięć dni w tygodniu. Dla niej był to zwykły, grudniowy dzień. Nic nie zapowiadało tego, co miało później nastąpić. Autobus spóźniał się. Alicja zaczynała marznąć. Jej śniade policzki zrobiły się czerwone, a palce u stóp dawały o sobie znać nieprzyjemnym mrowieniem. Dziewczyna nie mogła dłużej czekać. Poszła do najbliższej budki telefonicznej, wrzuciła kilka monet i zadzwoniła po taksówkę. Po pięciu minutach nadjechał oczekiwany przez nią pojazd. Dziewczyna wsiadła na miejsce obok kierowcy i….. - Co ty tu robisz?- spytała siedzącego za kierownicą Kubę. - Nic.- odpowiedział trochę zmieszany chłopak. Miał on dwadzieścia lat (czyli trzy lata więcej niż Ala). Znał dziewczynę mniej więcej od pięciu miesięcy, czyli dokładnie od wtedy, kiedy przeprowadził się z rodziną na ulicę, przy której mieszkali dziadkowie Ali. dość często się widywali, lecz rzadko ze sobą rozmawiali……. A teraz takie spotkanie??- Normalnie to studiuję marketing i zarządzanie, ale czasem dorabiam sobie w firmie ojca. więc gdzie cię zawieźć? – chłopak nie chciał żeby Ala pomyślała iż pracuje jako taksówkarz - Cóż……. do domu…. tzn. na ulicę Kościuszki, proszę – dziewczyna nie mogła wyjść ze zdziwienia. Droga pokryta była lodem. Kuba prowadził w skupieniu. Oboje milczeli. W pewnym momencie, gdy zjeżdżali z górki, zza zakrętu wyjechał prosto na nich szybko pędzący mercedes. Kuba wykonał kilka obrotów kierownicą jednak nic nie wskórał, ponieważ ulica była zbyt śliska. Alicja krzyczała i trzymała się mocno fotela. Tym czasem chłopakowi nie udało się opanować pojazdu. Wpadli na przydrożne drzewo z dość dużą prędkością. Alicja obudziła się w jednej ze szpitalnych sal. Bolała ją głowa, a prawą rękę w gipsie. Obok niej siedziała postać z zatroskaną miną Była to mama Ali. - Córeczko! Jak dobrze że się wreszcie obudziłaś! Poznajesz…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%