Melodramat · 1 min czytania
Nieprzeniknione wyrocznie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Samotnie w procesji żałobników w smutku idę przed siebie. Żywotność mnie opuszcza wraz z niespełnionym krokiem marzeń, jak Samsona siła z każdym obciętym puklem włosów - poprzez cierpienie pragnę zmusić Boga do wyrzutów sumienia.
Ciągnę przez życie wyrocznie, które sam sobie buduję. Chciałbym, aby czas zapomnieniem je umorzył, one nigdy nie uczyniły nikogo lepszym - została tylko miłość, która poruszy ziemię i niebo...
Prawdy rozstania zawisły