Akcja · 2 min czytania
Nieprzgoda.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Weszliśmy do lasu. Znaczy się ja już wszedłem a On nadal się wahał. Czemu? Hehe. -No chodź idoto! -Nie! Pamiętam co mi opowiadałeś! -Przestań, co ty jesteś, małe dziecko żeby w takie banialuki wierzyć? -Ale ty to dokładnie opisałeś! To wszystko prawda! -Prawda? No to chyba właśnie po to idziemy żeby sprawdzić kto ma rację. Nie poznaje Cię. -Tak? Pamiętam jak to opisywałeś, te worki i jak to zaplanowałeś... Nóż, siekiera.. -Siekiera? Pogięło Cię? Idziemy, nie ma czasu, zaraz się ściemnia, a wtedy to ty w ogóle ześwirujesz. -Dobra, byle szybko, pokazujesz to miejsce i spadamy.. STÓJ!!! ani kroku bliżej! mówiłem, dwa metry ode mnie. -Dobra dobra, nie podchodzę. mówię Ci ,że ona wyjechała... i nie pytaj mnie 100 raz gdzie bo nie wiem. -Daleko jeszcze? -Nie już zaraz, za dwie minuty będziemy na miejscu. Tylko błagam, nie krzycz! -widzisz! A jednak! Sam Potwierdzasz! -Kurcze, nabijam się... spokój, to już tu.
Byliśmy na miejscu,…