Biografia · 2 min czytania
Nieśmiertelni #4
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Po długim i wyczerpującym apelu, na którym dyrektor szkoły gadał o tym jak strasznie się cieszy, że może nas wszystkich zobaczyć w nowym, lepszym roku szkolnym. Było powitanie nowych osób (w tym oczywiście mnie). Potem wychowawca zawołał nas do naszej sali, mieściła się ona na 2 piętrze. Pomarańczowe ściany świetnie komponowały się z urokliwym, szarym dywanikiem. W porównaniu ze szkolą we Wrocławiu była ona willą. Gdyby widzieli to moi przyjaciele. No tak przyjaciele w tym całym zamieszaniu kompletnie zapomniałam o bólu spowodowanym przeprowadzką. Ale to było super, tak na chwile zapomnieć, oderwać się od przeszłości i cieszyć się teraźniejszością, tym co dzieje się tu i teraz!
Po Akademii i powitaniu wyszłam z budynku... nie było już słychać krzyków i wrzasków