Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 5 min czytania

NIESPEŁNIONA

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Na kanapie siedzi kobieta. Lat około dwadzieścia pięć. Długie brązowe włosy, ciemne oczy, ostry, nieomal teatralny makijaż. Ubrana elegancko. Ciemne skórzane spodnie, długi płaszcz, czółenka na wysokim obcasie. Wszystko w czarnym klasycznym kolorze dodaje jej kobiecości i klasy. Wpatruje się w płonącą świecę, która stoi na ławie w salonie dużego nowoczesnego mieszkania. Na ławie prócz świeczki leży paczka papierosów, mała czarna torebka, kosmetyczka i scenariusze nowych sztuk teatralnych. Panuje tu cisza. Atmosfera przesiąknięta jest melancholią i ...smutkiem. Jedynym odgłosem jaki można usłyszeć jest ciche tykanie ściennego zegara. Czerwona tarcza słońca coraz szybciej chyli się ku zachodowi. Ostatnie długie promienie przenikają żaluzje w oknach. Dobiega końca kolejny zimny późnojesienny dzień. „Chorobliwie ambitna, doświadczona prawie w każdej sferze uczuć, kobieta z demonicznym temperamentem, imperatorka, bogini seksu, dominatorka i przywódca...”Ludzie za dużo złego o niej powiedzieli i za dużo nieprawdy, bo w rzeczywistości to tylko normalna uczuciowa kobieta. Pod oknem na biurku pali się lampka. Cień osoby tam siedzącej pada na ścianę rozjaśnioną białą poświatą. To mężczyzna. Tak, ten inny gatunek. Lat dwadzieścia osiem. Średniego wzrostu. Wielkie pieniądze, jeszcze większe ambicje. Tak wielkie, że już dawno pogubił się w ich trującym labiryncie. Nie ma między nimi uczucia, nie ma związku. Jest tylko pożądanie. Nie jedzą wspólnych posiłków, nie spędzają razem świąt, nie podejmują żadnych decyzji dotyczących wspólnego życia. On kocha jej oczy, usta, włosy i ciało, ale to tylko czysta fizyczność. Ona nie umie się określić, choć...chciałaby spróbować go pokochać. Ale tutaj się nic nie wydarzy. W tej historii nie ma słowa „my”. Patrzy teraz na niego. Jej ciemne oczy przenikają jego duszę do głębi. Widzi w nim mężczyznę zepsutego przez swoje samouwielbienie. Przez namiętności, pieniądze i narcyzm. Zazdrosny do bólu, nie liczący się z nikim, żyjący w swoim własnym świecie iluzji. Zastanawia się, dlaczego nadal z nim jest. Nie. Oni nie są razem. W tej historii nie ma słowa „my”. - Jestem taka sama - Co?- nie zrozumiał. Jak zawsze. Za trudne słowo, za ambitna aluzja. Dygresja.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
NIESPEŁNIONA — czytnik · opowiadania