Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Nieszczęście

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Mężczyzna wyszedł z biura powoli, powłócząc nogami. Dla niego życie straciło w tej chwili jakiekolwiek barwy, została tylko czerń. Nie wiedział, jak i kiedy znajdzie nową pracę. Bał się przyszłości. Sam nie wiedział jak doszedł do parku. Usiadł powoli na ławce i schował twarz w dłoniach. W głowie miał tylko jedno słowo: "Dlaczego?"

"Spokojnie, tylko spokojnie" myślał chłopiec. "Czego ty się właściwie boisz?" Fakt, szedł sam, ciemno już było, ale przecież to nie pierwszy raz. Tylko teraz jakoś tak... czegoś się bał. Sam nie wiedział czego, droga do domu była mu przecież doskonale znana. "Jeszcze tylko sad i będę w domu" uspokajał się w myślach. Serce biło mu bardzo szybko, miał dziwne przeczucie, że coś za chwilę się stanie, niekoniecznie coś miłego. "Ale co może mi się stać?" Szedł szybko, niespokojnie rozglądając się wokół siebie. I nagle... -Bu! - jego oczy zrobiły się dwa razy większe, chciał krzyknąć, ale głos nie mógł wydobyć mu się z zaciśniętego gardła. -Czyżbym cię wystraszył? - małe oczka spojrzały na niego złośliwie. -Właściwie to nie... To znaczy... Trochę... - głupio mu było przyznać się do strachu. Dziwne, ale ciągle się bał. A przecież ten mały, trochę śmieszny człowieczek nie mógł mu nic zrobić. Tylko dlaczego ciągle patrzył z takim złośliwym uśmieszkiem? -Nie musisz się mnie bać, nic ci nie zrobię przecież. Tak tylko się zastanawiam... - zamilkł. -Nad czym? - chłopiec nie wytrzymał przedłużającej…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Nieszczęście — czytnik · opowiadania