Inne · 1 min czytania
Niewielka część mojej małej "poezji"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Zielony liść Spadł z nieba Na nasze głowy Bo przecież Nie serca
Zielony liść Już nie jest Taki duży Obciąłeś część Moimi nożyczkami
Zielony liść Jest już tylko Mój Oddałeś mi go Wraz z kałużą Deszczu
Zielony liść Spadł z nieba Na jego głowę Ale była go Tylko połowa
***
Część 22 / 2
Tam W kącie pokoju Stoi piecyk
Rozgrzał się Gdy poczuł Na sobie Dotyk ręcznika
Gorący piecyk Nie pozwala Podejść Nikomu zbyt blisko
Parzy
Ręcznik Spadł Na ziemię Muskając…