Fantasy · 2 min czytania
Nihilo: Prolog
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Prolog
Eryk biegł zatłoczoną ulicą. Bezwzględnie przeciskał się przez tłum ludzi i równocześnie próbował dzwonić:
- Odbierz ten cholerny telefon! – krzyczał do komórki. – Drina odbierz! Odbierz! – Eryk przyspieszył. Jeszcze nigdy w życiu nie biegł tak szybko i długo. Mijał kolejne skrzyżowania, zaułki i ronda. Ponownie spróbował nawiązać połączenie i czuł się przemożnie szczęśliwy, kiedy usłyszał jej oddech w słuchawce.
- Drino, nie rób tego! Nie waż się tego robić. Jesteś w błędzie! W błędzie! Drino to co widziałaś i słyszałaś nie było prawdziwe. – Coraz mocniej czuł zapach rzeki. Przyspieszył jeszcze bardziej.
- Nie jestem wariatką! Ja to wiem, Eryku. Wiem, że jest coś więcej. Muszę to zrobić. To jedyna taka szansa w życiu. – Powiedziała spokojnie do słuchawki.
- Adriano, zaraz będę. Nic nie… – Chłopak wybiegł na bulwar przy rzece. Chyba wszyscy mieszkańcy zebrali się w tym miejscu. Popatrzył w dal i zobaczył ją. Wiatr rozwiewał jej