Romans · 2 min czytania
Nikt nie wie jak to jest...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nikt nie wie jak to jest…
…być aż tak smutnym człowiekiem, Któremu przeznaczono żyć i umierać w samotności. Stoisz nade mną Boże z sosnowej trumny wiekiem, Bo wiesz, że przyszedł kres mej nadziei i miłości.
Tęsknoty chmura mą postać bladą w obłędzie mroczy. Widzę jej kształty, niedotykalne zmysłom śmiertelnika. Źrenice zamgliła powłoka, rozpaczy łez pełne mam oczy. Odchodzi? Wzgardzonym? Ból me serce przenika.
Czyżbym nieświadom był sprawcą jej męk i katuszy? Cóż takiego uczyniłem? Jaka jest temu przyczyna? Przecież ją kocham, pragnę tylko cudownej jej duszy. Wiem już… Tyś…