Przyjaźń · 12 min czytania
,,nikt tak pięknie...."
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
,, nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości”
Właśnie ta piosenka leciała w radiu, gdy para przyjaciół wspominała dawne czasy. Na obecną chwile nie miała ona wpływu na nic, jednak to przez nią wszystko się zmieniło. Majka i Krzysiek znali się właściwie od zawsze, ponieważ przyjaźniły się ich mamy i to samo z biegiem lat przeszło na nich.Ona zwykła dziewczyna on zwykły chłopak. Nie umieli bez siebie żyć, nie byli parą tylko po prostu dobrymi kumplami, którzy rozumieli się bez słów. Dlaczego nie byli razem?? Sami właściwie nie wiedzieli, ale bez tego było im lepiej. Oboje to młodzi 18 letni ludzie. Chodzili do tej samej szkoły, ale nie klasy. Któregoś dnia wyjechali na szkolną wycieczka ona, on i reszta. Tam Majka poznała Rafała, wysportowany, przystojny chłopak po prostu cud w jej oczach, ale tylko w jej, Krzysiek nie mógł tego znieść i to właśnie tu, na czymś takim jak głupia szkolna wycieczka uświadomił sobie, że te 18 lat znajomości to nie była tylko przyjaźń, to ogromne uczucie, które rosło wraz z upływem lat, czy odwzajemnione? Nie wiedział. Wiedział jednak że musi robić wszystko by zdobyć Majkę, musi o nią walczyć gdyż jeżeli tego nie zrobi wszystko się zmieni. Przez całą wycieczkę Krzysiek był jakiś dziwny, nie mógł patrzeć jak dziewczyna rozmawia z Rafałem, irytowało go w nim wszystko. Postanowił, że po powrocie do domu pogada z nią o tym, co odkrył. I nastał wreszcie ten dzień chłopak był dziwny i Majka to widziała, wiedziała, że coś go gryzie. -Hej! Halo jestem tutaj!! Nie wiem czy to zauważyłeś, bo od godziny patrzysz się w mój dywan, co jest nie tak??? Powiedz przecież widze!!- Rzuciła nagle dziewczyna -Ze mną jest coś nie tak?? Chyba żartujesz po prostu się zamyśliłem!- Powiedział -No właśnie, czyli coś się stało!! Bo ty nigdy się tak nie zachowujesz!! -, Czym jest dla ciebie miłość??- Rzucił, sam nie wiedząc czy dobrze robi stawiał wszystko na pytaniach typu,,na chybił trafił” bez zastanowienia. -A, co czyżbyś znalazł sobie jakąś wybrankę serca??- Rzuciła bez zastanowienia w stronę Krzyśka ten jednak wyczuł w jej głosie nutkę ironii. -Nie nabijaj się ze mnie to poważna sprawa!!- Odparł z gniewem i na tym skończył gdyż nie chciał więcej poruszać tego tematu. Żartowanie z innych to była cecha, której chłopak nie tolerował u nikogo nawet u Majki. Nie mógł z nia dalej rozmawiać, musiał to sobie jeszcze raz przemyśleć. Wiec wyszedł pod pierwszym lepszym pretekstem. Noc była długa. Rozmyślał, ale za dużo mu to nie pomogło. Następnego dnia znów się spotkali. Jak nigdy bał się tego spotkania. -Hej! Wybacza mi moje wczorajsze zachowanie, widze przecież, że to jest dla ciebie ważne, a ja zawsze musze coś palnąć a potem tego żałuje- Oznajmiła z żalem w głosie. -Ale nie przejmuj się, już nawet nie wiem, o co chodzi! – Skłamał! Wiedział doskonale, ale nie mógł, nie umiał się, na nią gniewać. -Więc jak chcesz to możemy o tym pogadać- Te słowa go ucieszyły wiedział, że może właśnie dziś, właśnie tego dnia stanie się to, o czym marzył i śnił od długiego już czasu. -Czy boisz się miłości?zapytał chłopak. -Miłości??? No człowiek ma w sobie różne lęki, więc i miłość może przerażać, ale zależy, jaki lęk masz na myśli?? – Krzysiek łapał każde jej słowo. -Chodzi mi tu o lęk przed odrzuceniem, porażka i zniechęceniem?? -Nie wiem jeszcze nigdy nie byłam w takiej sytuacji ale pewnie bym się trochę bała- Dziewczyna zerkała na niego z ciekawością próbując podejrzeć o co mu chodzi. -A, jeśli możesz to powiedz, jakiego chłopaka byś odrzuciła?? -Nie wiem na pewno jakiegoś łobuza, reszta to nieważne- Zaśmiała się. Jednak Krzyśkowi wcale nie było do śmiechu, miał grobowy wyraz twarzy, mówił poważnym tonem i rozmyślał. -Dobra koniec o mnie powiedz wreszcie, co ci leży na sercu?! -Tak wiec niedawno odkryłem w sobie…, miłość?? Ale boje się! Boje się jej. Boje się wyznać co czuje! Boje się że mnie odrzuci, wyśmieje a wiesz przecież jak tego nie lubię ogólnie boje się wykonać jakikolwiek ruch, aby nie spieprzyć tego co między nami tzn. mną i nia jest. – Mówił wciąż bardzo poważnie, patrzył na Majkę w tle słyszał piosenkę,,nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości” nie wiedział czy mówi pięknie, ale wiedział ze się boi. -Widze że to naprawdę jest dla ciebie ważne, ale….- Przerwał jej. Gdyż wczuł się w sytuację i wiedział, że nie może teraz skończyć. -Ja nie jestem przystojny, nie wiem nawet czy jej się podobam, ale czuje do niej to, czego nie czułem jeszcze do nikogo!! -Uspokój się i posłuchaj i zapamiętaj sobie, że,, nie ważne jest, jaki jesteś zewnątrz, do czego się nadajesz a do czego nie, ale Wszystko tkwi w duszy, wszystko znajduje się we wnętrzu człowieka”- Te słowa go uspokoiły nie wiedział, czemu ale dały mu spokój. -No, ale powiesz mi wreszcie, kto to jest- Spytała z uśmiechem. Krzysiek czuł się bezsilny, miał mętlik w głowie. Myślał,,skłamać czy powiedzieć prawdę”, ale co będzie miał z tego, że skłamie, nic kolejne nieprzespane noce a jak powie, prawdę? No właśnie, co będzie miał z tego, że powiem prawdę?- Pomyślał -Naprawdę chcesz wiedzieć….a więc….to….tego….ty jesteś tą osobą!! – Zrobił to sam nie mógł uwierzyć, był z siebie dumny, ale czy było warto?. Dziewczyna stanęła jak wryta, nie wiedziała, co ma robić, co mu odpowiedzieć. Przez myśli przebiegały jej tylko słowa o jego lęku. -Ale to nie możliwe! Ja jestem zaskoczona tym, co powiedziałeś, ale to naprawdę nie możliwe. Ja no tego zakochałam się w kimś innym- Kłamała. W Krzyśku widziała tylko dobrego przyjaciela, nikogo więcej, on jej się nawet nie podobał.Wiedziała jednak, że i tak tego nie zrozumie. -Dlaczego? Przecież znamy się tyle lat, moglibyśmy, chociaż spróbować- Pytał, a raczej błagał zrezygnowany. -Ale nie podobasz mi się jesteś moim przyjacielem i nic więcej!- Oznajmiła z krzykiem, nie mogła dłuzej tego wytrzymać, tej presji która sprawiała jej ból. -A, więc taka jesteś, najpierw…