Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 4 min czytania

Noc

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Ta noc była pełna gruboskórnych ludzi i pomarańczy. Przyśniła mi się prognoza pogody na najbliższe trzy dni, ale dziś był czwarty. Siedziałem na parapecie z nosem wlepionym w szybę. Patrzyłem na rzekę deszczową i miasto usłane światłami. Wszystko przywoływało wspomnienia. Nawet te nieznane domki jednorodzinne na kresach zabudowań, do których sięgałem wzrokiem, nie wiedząc, gdzie są, myślą, że kiedyś tam będę. Coś w części przemysłowej wyglądało niczym zajezdnia. Pamiętam, jak siedziałem w jednym z tych pustych autobusów, jadących do nikąd. W dodatku nie mogłem się do niej dodzwonić, bo była na grzybach. Dalej mamy tę rzekę z deszczu - ciągle do niej wracam. Następnie te wysokie, ciemne monstra zwane budynkami. Czasem w mieszkaniu nie ma zasłon i widać, co robią domownicy. Można przez chwilę wtargnąć nieproszonym w ich życie. Przeważnie widać też puste klatki schodowe o wyblakłych ścianach. Przestałem w końcu patrzeć w dal. Zobaczyłem niewysoki blok, stojący tuż obok mnie. Gdzieś ciągle paliło się światło, lecz nie było żadnego ruchu. Bardzo mnie to intrygowało. Nagle zauważyłem, że obok coś się stało. Rozjaśniała toaleta chyba, bo spostrzegłem lustro. Wszedł jakiś łysy pan i przejrzał się w nim. Długo opłukiwał dłonie. Potem zniknął za ścianą. Nie wyłączył światła? Pomyślałem, że ja to zrobię. Zeskoczyłem z parapetu. Byłem niedaleko, ale musiałem iść schodami i długimi korytarzami. Szedłem, niszcząc ciszę tego labiryntu. Już zawsze będzie wiadomo, że tu byłem. Przedostałem się przez kilka łączników. Krążyłem chyba w kółko. Wreszcie znalazłem zielone strzałki, przytwierdzone do ściany i po nich trafiłem. Nawiedzały mnie wspomnienia jej pocałunków. Przewidziało mi się, że robię coś z sensem. Śnię nocami o dziwnych rzeczach. Czasem pamiętam przyczyny mojego zachowania. Te światło, które tak mnie irytowało, było teraz tuż przy mnie. Wejdę tam. Poznam.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Noc — czytnik · opowiadania