Psychologia · 5 min czytania
Noc...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przychodzi wieczór. Przede mną stoi butelka ulubionego trunku, w głośnikach gra spokojna muzyka przypominająca mi o miłych, spokojnych chwilach. Siedzę na dworze, a przede mną stoi laptop. Spoglądam przed siebie. Staram się spojrzeć dalej, głębiej w tło przeradzające się w rzeczywistość. Widzę jak ciemność ogrania wszystko co do tej pory było tlenem dla mojego organizmu. Staram się dojrzeć jak nicość przeradza się w życie. Dzień się kończy. Nastaję noc. Niebo zaczyna przykrywać koc pełny gwiazd, a księżyc góruję nad nimi niby dobry ojciec sprawujący pieczę nad swoimi dziećmi. Gwar, pośpiech, rozmowy, naglę ustają, a jedyne co słyszę to dźwięk skrzeczących żab i cieszących się nocą chrząszczy. Delektuję się tym niczym niewidomy każdym podmuchem nieznanego wiatru lub zapachu. Pustka, nicość a jednocześnie wszechogarniająca tajemniczość. Siedzę przy pustym stoliku i spoglądam przed siebie. Co widzę? Noc przepełnioną nieznajomymi dotąd rzeczami, których w ciągu dnia, w pospiechu nie jesteśmy w stanie ujrzeć. Często nie zdajemy sobie sprawy jak wiele rzeczy i zjawisk odkrywana jest przez tą dziwną porę. Zatrzymajmy się przez chwilę i spójrzmy na naszą okolicę, dom, miasto w nocy. Co widzimy? Pełnie nieznanych nam dotąd rzeczy. To jakiś Pan gra na instrumencie wśród neonów i blasku latarni. To z drugiej strony ulicy mkną zakochani w uścisku pełnym miłości. Z kolei jakaś grupka osób oddaję się szaleństwu nocy. Dzień, który jest przepełniony i nasycony tym wszystkim nie pozwala nam dojrzeć jakże istotnych elementów naszego codziennego życia. Dlaczego tylko w nocy potrafimy dostrzec rzeczy tak nieistotne, a zarazem tak oryginalne i ważne dla naszego codziennego funkcjonowania. Miłość w dzień, a miłość w nocy. Niby to samo ale jakże się od siebie różni. W ciągu dnia, zapracowani, zmęczeni codziennością zapominamy o tak ważnych słowach jak : Kocham Cię. Natłok pracy, nerwowa atmosfera, zły dzień powoduję, że patrzymy na wszystko chłodno, bez uczucia przynależności do pewnych rzeczy. Czujemy się wyobcowani w swoim prywatnym mikroświecie. Wracamy. Nastaję wieczór. Nasza podświadomość wraca do normy sprzed poranku. Staramy się jej całkowicie oddać i zapomnieć o tym co było w ciągu tego jednego, jakże powtarzalnego i zarazem oryginalnego dnia. Widzimy…