Akcja · 3 min czytania
Noc duchów
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Noc duchów
Dzień mija, cienie snują się po ścianach Miesza czort w kotle objawiony w mirażach Z kątów poczwary wypełzać poczęły W szafie trup siny dreszcze mną wstrząsnęły
W ogrodzie wiatr północny resztki liści strąca Bladość swą odmierza ćwierć tarczy miesiąca Z pól pustych wybrzmiewa pierwsze wilcze wycie W stawie parkowym widać już Jego odbicie
Zmierza groblą powoli, wprost ku drzew tych kępie Gdzie dziedzic się obwiesił na stuletnim dębie Będzie tu Mistrz odprawiał swoje rytuały Już się tam i wiedźmy i czorty zebrały
Zahuczał puszczyk trzykrotnie, znak to umówiony Wprowadzono dziewicę nieziemskiej urody Odurzona ziołami, nieświadoma grozy Zaraz ją Mistrz ceremonii na ołtarzu złoży
Część 22 / 2
Srebrne światło miesiąca płeć jej pieści bladą Już ją tam ułożono na ołtarzu nagą Płaski kamień ofiarny pokryty znakami Zwany inalterlionem pomiędzy diabłami
W tym to miejscu właśnie od zarania świata Giną czyste dziewice z rąk czarciego kata Na chwałę Belfegora na pożytek złemu Co z resztą swego dworu przebywa w podziemiu
Cóż to za ruch pośród głogu, cóż to za przyczyna Wybiła gdzieś na wieży dwunasta godzina Zasromał się Czort, marnie widzi przyszłość Nie w smak mu najwyraźniej nowa okoliczność
Oto zastęp harcerzy