Inne · 2 min czytania
Nocno-optymistyczny spacer po mieście
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
NOCNO-OPTYMISTYCZNY SPACER PO MIEŚCIE
Jak miło wyjść nocą na miasto, Ściskając za rękę nadzieję. I serce ściskając tak ciasno, Bo miota się w klatce z żeberek.
Obija się jak zwariowane. No, wiecie… Czasami tak bywa. I ono, serduszko kochane, Wyprawę tę bardzo przeżywa.
Wszechświat na głowę mi spada. Otwarła go noc srebrnym kluczem. Tutaj ona go czymś okłada. To znowu on ją czymś tłucze.
A więc i oni z przykładem nocy, Chcą udostępnić co znane niewielu! Czyżbym usłyszał „pomocy”? Nie, wziąłem to za cząstkę trelu,
Który słychać pomiędzy krzykami. Gdzieś