Horror · 3 min czytania
Nocny Koszmar
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dopiłem ostatni, najsłodszy łyk herbaty. Pusty kubek odłożyłem do zlewozmywaka i ruszyłem w stronę swojego pokoju. Nacisnąłem klamkę i wszedłem do środka. Zapaliłem światło i skierowałem się w stronę biurka... Coś było nie tak. Spojrzałem na blat, a moim oczom ukazał się obiekt który przeraził by nawet najbardziej opanowanego człowieka. Zaczęło mi się kręcić w głowie, a obraz rozmazywać , i dał mi się słyszeć dziwny dźwięk, jakby gwizdek w który ktoś przed chwilą dmuchnął... Wiedziałem że nie jest ze mną dobrze. Od razu chwyciłem klamkę i mocno pociągnąłem. Drzwi ani drgnęły. Pociągnąłem mocniej, ale wydawały się jakby ważyły pięć ton. Dziwny przedmiot zaczął siać swoje żniwo na mojej psychice. Upadłem na kolana i chwyciłem się za głowę. Ból był niemiłosierny, wszystko zaczęło wirować wokół mnie. Podniosłem się, ale zaraz upadłem. Na kolanach, jak niemowlę przesunąłem się do przodu... Wyciągnąłem rękę i chwyciłem uchwyt, lewą ręką, a prawą podpierając się o podłoże. Pociągnąłem, włożyłem rękę do środka i obmacałem wnętrze. Chwyciłem za…