Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przygoda · 7 min czytania

nocny seans

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Po raz kolejny przewróciłam się z boku na bok.....Pierwsza noc w nowym miejscu, nowe dźwięki, inny odcień mroku, tykanie zegara(już wiedziałam że jutro nie będzie go na ścianie tylko wyląduje w śmietniku). Kolejny raz w życiu zasypiając wiedziałam że tak właśnie będzie. Która to już przeprowadzka? Który raz zapakowanym po czubek autem przemierzałam ulice z kartką w ręce z wypisanym adresem swojego nowego nibydomu? Jak długo trzeba szukać swojego miejsca? Katedra... Myśli, myśli...uciekajcie!! Chcę zasnąć! Czy to miasto nigdy nie zasypia,,,zachciało mi się mieszkać w centrum...Nie ma szans, nie wygram...Otworzę okno na oścież i posłucham.. Zgrzytnęły zawiasy, poczułam na twarzy chłodne powietrze..no tak to ostatnie podrygi lata..tak szybko minęło....Położyłam głowę na poduszce, przykryłam się szczelnie kocem i zaczęłam nasłuchiwać..Początkowo jedyne co do mnie docierało to harmider z przewagą świstu przejeżdżających aut i turkotu toczących się wagonów tramwajowych, z czasem jednak zaczęłam wyodrębniać ciche tony...czy w życiu jest tak samo, to co wyraźne i głośne zwraca naszą uwagę w pierwszej kolejności a cała reszta dochodzi z opóźnieniem a czasami w ogóle nie dociera...a właśnie to co w cieniu czyha bywa najważniejsze.... Cichy stukot ...szybko przebierających nóżek damskich śpieszących się być może na najważniejsze w życiu spotkanie, albo też uciekających przed nowo rodzącymi się uczuciami. Kroki ustały, pojawił się dźwięk pulsujący łagodnie ...zapewne wskazujący na czerwone światło na przejściu dla pieszych...niesamowite jest to że na całym świecie funkcjonuje ten sam system-czerwone stać, zielone iść..kto to wymyślił? Jakiś geniusz przeszedł do historii i nawet nikt nie zna jego nazwiska, a zielone i czerwone opanowało cały świat...Stuk stuk stuk...zielone... Przez chwilę wydawało mi się że słyszę szum liści drzew podrygujących na wietrze, ale to centrum, więc z czym wiąże się ten dźwięk....niesamowite pole dla wyobraźni..jak chmury na niebie ale na innej płaszczyźnie...ciekawe jak odbierają dźwięki niewidomi, z czym je kojarzą, jak je obrazują w swoim umyśle...a właśnie zawsze zastanawiałam się co śni się niewidomym...dlaczego nie sięgnęłam do lektur by na nie odpowiedzieć...jutro to zrobię, wpisać rano do kalendarza.... I znowu ten szum....no tak, uśmiechnęłam się do siebie z poczuciem sukcesu, to flagi na maszcie przy urzędzie, tylko sama nie wiem jakim urzędzie, muszę jutro rozeznać teren, może jakiś spacer wieczorem...ciekawe czy ktoś usłyszy stukot moich butów... zamknęłam oczy, właściwie to po co je otwieram w ciemności, czy lepiej będzie wyobraźnia pracowała z zamkniętymi....chyba tak, w momencie wyłączenia innych zmysłów mocniej uaktywnię ten jedyny działający..no to muszę jeszcze nos zatkać..uśmiechnęłam się sama do siebie..Zaczęłam ponownie wsłuchiwać się w odgłosy ulicy..powolne kroki jakby idące bez celu, momentami przystające w miejscu...a to znowu przyśpieszające..cichutki pieszczotliwy głos..to spacer wieczorny z psem, chwila na zaczerpnięcie tuż przed snem świeżego powietrza, dobrze mieć przyjaciela w domu który na dźwięk klucza w zamku czeka radośnie w progu...mnie bardziej pasjonują koty, mistyczne, nieodgadnione, nieprzewidywalne futrzane leniuchy...Kroki oddaliły się , zaczęłam

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%