Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 4 min czytania

Nocny Zbieracz

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Rozdział I

Rok 2009 okolice Torunia. W pubie Dekolcik siedzi podstarzały facet w skórzanej kurtce palący papierosa i popijający piwo. Nagle podchodzi do niego elegancko ubrany młodzieniec i mówi: - A tatko znowu tutaj, lepiej byś roboty poszukał. - Ja harowałem na ciebie całe życie więc pora żebyś ty zapieprzał na mnie – rzucił arogancko ojciec. - No dobra jestem ciekaw skąd będziesz brał na te swoje piwska które codziennie żłopiesz w tej spelunie. - Od twojej starej ! – krzyknął z uśmiechem na twarzy ojciec. Syn rozłoszczony wstał i wyszedł mijając ubranego w kożuch bezdomnego, który zawołał: - Co Zenek znowu się z synalkiem pokłóciłeś ? - A jakżeby inaczej – odpowiedział Zenon podając mu rękę na powitanie - To co Krzysiu może by tak po browarku wypić ? Ja stawiam. - No dobra następnym razem ja postawie. Zenon z uśmiechem na twarzy zamówił dwa piwa.

Krzysztof był starym przyjacielem Zenka niewiadomo jak się poznali, Krzyś to bezdomny zbierający puszki a Zenek były nauczyciel historii jedyne co ich łączyło to wieś w której mieszkają i pub Dekolcik. - A gdzie Profesor ? – zapytał Zenek – miał dzisiaj być. - Gdy tu szedłem to widziałem jak się z żonką wyzywał, pewnie znów się pokłócili - Wredne babsko – ryknął Zenon – a tak w ogóle to jak ma na imię Profesor i dlaczego do chuja mówimy na niego Profesor ? - A wiesz Zenek że nie mam pojęcia, ja np. nie wiem jak ma na imię twój syn a pijemy ty razem ze dwa lata. - Marcin ! Nie , nie poczekaj chwile niech pomyśle … Michał tak, tak na pewno Michał. - No to jedna zagadka rozwiązana – zaśmiał się Krzysztof – zostaje tylko

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Nocny Zbieracz — czytnik · opowiadania