Akcja · 2 min czytania
Nos
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nos
Zbudziłem się o świcie niepokój dziwny czując. Co było dalej, zgroza, sam nie wiem jak to ująć. Udałem się pod prysznic, tusz bowiem biorę z rana. Spoglądam w lustro, rzecz to niespotykana.
Pośrodku mojej twarzy, dokładnie pomiędzy oczami miast nosa widzę pustkę, z dwiema czarnymi dziurami. Zadrżałem cały w środku, włosy mi dęba stanęły. Co czynić, co z tym począć, pytania się nasunęły.
Wróciwszy do sypialni , lustruję okolicę. Zaglądam we wszystkie kąty nosa nigdzie nie widzę. Osłabłem bardzo wkrótce, wszak byłem bez śniadania. Kicam, czołgam się, sapię, zwątpienie mnie ogarnia.
I nagle ślad nieznaczny malutka ścieżka w kurzu. Trop wiedzie parapetem i zmierza ku podwórzu. Chwytam kapelusz palto i chustkę( sic!) do nosa. Podążam wprost po tropie śladem mojego nosa.
Wybiegam na ulicę tam niespodzianka nowa. Tłum ludzi na czworaka, w chustkach twarze chowa. Siwy jegomość z brodą kica jak zając młody. W ślad za nim dwa podlotki z księdzem idą