Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 5 min czytania

Nosiciel.Śmierć Boga

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Z trudem wyszedł z hotelu. Nogi się pod nim uginały i świat zaczynał coraz bardziej wirować przed oczami. Razjel podbiegł od razu do Chrystusa. - Co Ci jest Panie? - Nie tu i nie teraz Razjelu. Nie mam teraz do tego głowy. Jezus wyszeptał te kilka słów i prawie zemdlał. Razjel nie zamierzał wsiadać do tej piekielnej maszyny którą tu przyjechali, natychmiast zmówił szybko modlitwę i znaleźli się w niebie. Skok był tak wyczerpujący, że Razjel padł od razu na miękki, czerwony dywan w pracowni Gabriela. Jezus stał chwiejnie na nogach czując, że zło jakiego doświadczył drąży jego ciało. Gabriel wpadł do pracowni z Urielem. - Na Pana naszego! Krzyknął Uriel i podbiegł do Jezusa. Powoli pomógł mu usiąść na kanapie i szybko zaczął rzucać zaklęcia uśmierzające ból. Niby Jezus był synem Bożym ale nie należy zapominać że jest w połowie człowiekiem i z której strony nie patrzeć nawet Jego można było w pewien sposób skrzywdzić. Gabriel podniósł z ziemi Razjela. Wyglądał okropnie, był cały siny i po policzkach spływały mu krwawe łzy. Gabriel wiedział że skoki są wyczerpujące ale nie aż tak bardzo. Poza tym Razjel był archaniołem i zwykły skok nie mógł go tak załatwić. Razjel dopiero po trzecim zaklęciu Uriela otworzył oczy. Czuł jakby wpadł przed chwilą pod samochód. W głowie eksplodowały różne myśli i żadnej z nich nie dało się zebrać jakoś w poprawną całość. Jezus doszedł szybko do siebie. Kiedy przebywał w niebie siły wracały mu dużo szybciej niż w jakimkolwiek innym miejscu we wszechświecie. Syn Boży powoli wstał i zdjął skórzaną kurtkę, która stała się nieznośnie ciężka. - Jezu co się stało na ziemi? Twarz Gabriela przypominała marmurową maskę. - Obawiam się, że sytuacja jest poważniejsza niż wszyscy sądziliśmy. To co wyczułem powaliło mnie na kolana, a to był dopiero posłaniec. Wyobrażasz sobie Cherubinie? Syn Boży padł od aury posłańca. Jaki musi być zatem wróg? Gabriel nie wiedział co odpowiedzieć. Patrzył w głębokie oczy Jezusa i nie znajdywał w nich nic poza smutkiem i niepewnością, które nie gościły w tych oczach przez tysiąclecia.

***

Jezus szedł w stronę pałacu Światła. Wiedział, że nie ma innego wyjścia jak porozmawiać z Ojcem. Czuł w sercu ból i ciężar, nie mógł określić dlaczego odczuwa aż tak wielki strach. Biała szata jaką miał teraz na sobie powiewała lekko. Pałac Światła był najpiękniejszą budowlą w całym Królestwie Niebieskim. Powstał zanim pan stworzył Ziemię. Wysoki budynek z ogromnymi kolumnami wyglądał tak, jakby wypinał dumnie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Nosiciel.Śmierć Boga — czytnik · opowiadania