Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 10 min czytania

Nowa-nieszczęśliwa?cz.4

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Kiedy Daniel wsiadł do autobusu Zuźka też się pożegnała i poszła do domu. Kaja i Gracja udały się w swoją stronę. -Ja nie wiedziałam że oni są ze sobą. Gdybym wiedziała to nie gapiła bym się na Daniela jak opętana!- powiedziała Gracja. -Oj. To niedobrze, że Renata ci nie powiedziała-stwierdziła Kaja-A co? Spodobał ci się? -Tak mi się zdawało, ale nie będę przecież Zuzce odbierać chłopaka. I tak bym nie miała szans. Kaja nic nie odpowiedziała. Uśmiechnęła się tylko miło. Przez resztę drogi Kaja opowiadała o swoim chłopaku, który mieszka w innym mieście. Kiedy dziewczyny się rozstawały, umówiły się najpierw na jutro do szkoły i poszły do domów. Kiedy Gracja wchodziła na swoje(czwarte)piętro do mieszkania mama schodziła po schodach. -Dobrze, że jesteś! Masz tu klucze! Ja będę jutro, a tata raczej też! pa córciu-rzuciła matka i zbiegła szybko na dół. Gracja otworzyła sobie drzwi. Znów było pusto i cicho. Dziewczyna nienawidziła tej bezdusznej ciszy. Była ona wręcz przerażająca. Weszła do swojego pokoju i włączyła telewizor. Poskakała po kanałach i włączyła jakiś serial. Złapała za swoją komórkę i napisała smsa do Marleny "CZEŚĆ SŁONKO!CO U WAS?U MNIE WSZYSTKO OK!DZISIAJ BYŁ PIERWSZY DZIEN W SZKOLE.MOJA KLASA JEST FAJNA A JA MAM JUŻ KILKA KOLEŻANEK.ODPISZ!PA:*" Kiedy napisała smsa poszła do kuchni i zrobiła sobie jakieś tosty. Stojąc w kuchni i smarując tost masłem zastanawiała się czy ma u Daniela jakieś szanse. On ma dziewczynę, ale ona i tak nie mogła przestać o nim myśleć. Poszła do pokoju z tostami na talerzu i przeczytała smsa od przyjaciółki "U NAS NIC CIEKAWEGO.BARDZO NAM SMUTNO BEZ CIEBIE,TĘSKNIMY I WOGÓLE.BARDZO NAM CIEBIE BRAKUJE.CIESZĘ SIĘ ZE MASZ NOWE KUMPELE!NIE ZAPOMNIJ O NAS.KOCHAMY CIE I CZEKAMY NA TWÓJ PRZYJAZD!PA:*" Gracja czytając tego smsa tak się wzruszyła, że łza skapnęła jej na talerz z tostami. Dziewczyna strasznie tęskniła za swoją kochaną paczką i za Marleną. Tak bardzo nie chciała się z nimi rozstawać. Planowała jechać do nich już w najbliższy weekend, ale tacie popsuł się samochód. Może pociągiem?- myślała. Bała się jednak, że to może się źle skończyć. Młoda dziewczyna sama pociągiem? Nie to jakiś chory pomysł. Położyła się na swoim łóżku i zaczęła jeść swoje tosty oglądając jednocześnie serial. Przed 23 udała się do łazienki, wzięła zimny prysznic i poszła spać. Nazajutrz obudziła się bardzo wcześnie. Miała na 9, a na nogach była już od 6.Nie mogła spać, bo cały czas jej głowę zaprzątał widok Daniela i Zuźki całujących się. Bała się bardzo, że zakocha się w nieodpowiednim chłopaku. O 8.40 Gracja wyszła z domu i poszła po Kaję. Dziewczyna już czekała na koleżankę pod klatką. Obie przywitały się serdecznie i poszły do szkoły. Pierwszą lekcją był J. Polski... -Dzień dobry- powiedziała nauczycielka. Nie wyglądała na miłą. -Następna nowa...-narzekała Renata. Kobieta spojrzała się na nią przeszywającym wzrokiem i wrzasnęła. -Ty! W trzeciej ławce. Nie gadaj! Renata natychmiast się zamknęła, a cała klasa popatrzyła na nauczycielkę co najmniej dziwnie. -Jestem Ludmiła Ambrozik- powiedziała Kobieta-Będę was uczyć pięknego języka, czyli języka ojczystego. Cała lekcja minęła powoli i ospale. Wszyscy siedzieli cicho i nikt nie ważył się nawet słówkiem odezwać. Drugą lekcją była "wypróbowana" już matematyka. Na trzeciej była historia z wychowawcą. -Kamiński jest fajny-stwierdziła Gracja. -No, bardzo fajny. Tylko chyba trochę za bardzo nam ulega-powiedziała Renata. Po chwili do sali wszedł Daniel. -Dzień dobry-powiedział miło do nauczyciela-Pani pielęgniarka kazała zawołać wszystkie dziewczyny do jej gabinetu... -Ciekawe o co chodzi?- zapytała Gracja idąc korytarzem z całą grupką dziewcząt z jej klasy. -Nie mam pojęcia-odpowiedziała Renata, która była równie zdziwiona. Gabinet pielęgniarki znajdował się w drugim budynku szkoły. -Tu was zostawiam i idę po inne dziewczyny-powiedział Daniel uśmiechając się słodko. Zuzka podeszła do niego i szepnęła mu coś na ucho. Potem dała mu całusa i razem z wszystkimi dziewczynami weszła do gabinetu pielęgniarki. -Dzień dobry-powiedziała kobieta-Posłałam po was kolegę, ponieważ chcę was zważyć i zmierzyć. Wszystkie laski odetchnęły z ulgą. Bały się że to coś poważniejszego. Dziewczyny po kolei jedna po drugiej wchodziły na wagę. -46 i pół-powiedziała pielęgniarka do Renaty. Dziewczyna nie była wcale zadowolona ze swojej wagi. Następna na wagę weszła Magda. -45-stwierdziła pielęgniarka. Wagi były różne. Najchudsza z klasy była Agnieszka a najgrubsza Weronika. Gracja weszła jako przed ostatnia na wagę. -42-powiedziała pielęgniarka. Kiedy Gracja zeszła Zuzka popatrzyła na nią szyderczym…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Nowa-nieszczęśliwa?cz.4 — czytnik · opowiadania