Horror · 6 min czytania
Nowa-nieszczęśliwa?cz.7
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Piotrek siedział na przeciwko Gracji. Dziewczyna w ogóle nic nie mówiła. Patrzyła się w okno. Podziwiała lasy, łąki nie skażone jeszcze jesienią. Piotrek przyglądał jej się uważnie. -Gracja?- spytał w końcu. -Tak? -Powiesz mi co się stało? Przecież widzę, że coś jest nie tak. Przyszłaś do mnie tak szybko i jakaś taka zdenerwowana. Powiedz o co chodzi- nalegał chłopak. -Nic się nie stało. Naprawdę Piotrek nie masz się co o mnie martwić. Ja miewam czasami takie swoje humorki- powiedziała mu dziewczyna. Piotrek uśmiechnął się ciepło. Zadzwoniła Gracji komórka. -To moja mama- powiedziała-Tak? -Gdzie ty jesteś?!- krzyknęła mama do słuchawki. -Jadę do Darka! -Gdzie? Chyba sobie żartujesz! Ojciec powiedział, że wzięłaś rzeczy swoje i wyszłaś! -No właśnie to zrobiłam! Mamo proszę cię ja musze tam jechać! Postaram się wrócić w poniedziałek do szkoły. Mam na późno więc na pewno zdążę- wytłumaczyła Gracja. Matka westchnęła ciężko. -No dobrze. Ale w poniedziałek od razu po szkole wracaj do domu, bo musimy poważnie porozmawiać!- powiedziała stanowczo matka. -Dobrze mamo. Cześć- odpowiedziała dziewczyna rozłączając się. Spojrzała przed siebie. Piotrek patrzył w okno. Po 2 godzinach do ich przedziału wsiadło kilka ludzi. Jakaś kobieta i trzech mężczyzn. -Długo jeszcze?- zapytał Piotrek. -Jeszcze kilka przystanków. Chyba ze trzy- odpowiedziała Gracja. Zauważyła, że od dłuższego czasu jeden z mężczyzn patrzy na nią. Po 10 minutach Gracja wstała i poszła do toalety na końcu wagonu. -Zaraz przyjdę- powiedziała do Piotrka wychodząc. Przecisnęła się przez kobietę i mężczyzn. Czuła jak ten jeden patrzy się na nią. Czuła się jakoś dziwnie. Idąc "korytarzem" obejrzała się do tyłu i zobaczyła że mężczyzna idzie za nią. Zlękła się trochę, ale na korytarzu było kilkoro ludzi więc była pewna że nic się jej nie stanie. Słońce już kilka minut temu zaszło i robiło się ciemno. W pociągu świeciły się już światła. Gracja stanęła przed toaletą i lekko zapukała. Nikt się nie odezwał więc stanowczo weszła. W kibelku nie świeciło się światło, a szyby były przyciemniane. Gracja spojrzała w lusterku żeby się sobie przyjrzeć. Nagle do kabiny wszedł ten mężczyzna. Gracja spojrzała na niego ze strachem. -Cześć mała. Jeszcze nie zdjęłaś majteczek? Zaraz ci pomogę- powiedział obleśnym głosem, a Gracja krzyknęła. Facet rzucił się na nią i przydusił ją do ściany. -Zostaw mnie debilu!- krzyknęła, a mężczyzna nie zwracał na to uwagi. Szybko rozpiął swój rozporek. Gracja nie miała z nim szans. Był silniejszy. Bała się, że to już koniec... Gracja kopała i krzyczała. Facet swoją…