Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 14 min czytania

Nowa-nieszczęśliwa?cz.9

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

-Miałeś się do mnie nie odzywać!- krzyknęła Gracja. -Przestań już! Przepraszam cię. Przecież ci nic nie zrobiłeś. Wybaczysz mi?- spytał Piotrek i zrobił taką słodką minę jakiej Gracja nie mogła się sprzeciwić. -No dobra. W końcu mnie uratowałeś i przyjechałeś ze mną-powiedziała dziewczyna-Jesteś już gotowy? -A nie widać? -Widać. To idziemy?- spytała dziewczyna-Tylko jeszcze poszukam szybko butów. Marlena mówiła, że są gdzieś tu moje buty. -Co tu robią twoje buty?- zdziwił się chłopak. -Wiesz ona ma moje buty a ja jej. Taka przyjacielska wymiana-wyjaśniła Gracja i zaczęła zaglądać do szefek. Równo o 18.30 wyszli z domu i o 18.35 stali przy skrzynce pocztowej znajdującej się między Marleny domem a jej mieszkaniem. Po chwili przyszła Marlena. -Hej. Świetnie wyglądasz!- powiedziała. -Dzięki, ty też wyglądasz zajebiście!- stwierdziła Gracja. -Ty też Piotrek wyglądasz fajnie-powiedziała Marlena uśmiechając się miło. -Dzięki-powiedział chłopak. Ruszyli w stronę klubu. Poker znajdował się bardzo blisko domu, w którym mieszkała Gracja. -Piotrek... widzisz tamten blok?- zapytała Gracja. -No widzę-odpowiedział. -Wiesz mieszkałam tam jeszcze miesiąc temu-powiedziała dziewczyna. Kiedy byli pod tym blokiem było już słychać głośną muzykę dochodzącą z klubu. Weszli do środka. Gracja rozejrzała się po znajomym miejscu i nagle ktoś się na nią rzucił. -Cześć!- krzyknęła Wera obściskując Grację. Zaraz po niej przyszła Paulina, Natalia, Paweł, Damian, Karina, Tomek i Radek. Wery nie było, ponieważ miała karę, co powiedziała Gracji przez telefon. Wszyscy przywitali się ciepło z przyjaciółką. -Tęskniliśmy za tobą- powiedziała Karina -Tak i nawet nie wiesz jak bardzo!- potwierdziła Paulina. -Ja też za wami tęskniłam-powiedziała Gracja przytulając się jeszcze raz do przyjaciółek- Aha. To jest Piotrek, mój sąsiad. Przyjechał ze mną. -Siemka!- powiedział Damian podając chłopakowi rękę. Zaraz po nim do Piotrka podszedł Paweł, Tomek i Radek. Dziewczyny też podały mu rękę. Poszli do stolika. Muzyka była całkiem fajna, ale Gracja nie miała ochoty tańczyć. -Chcecie coś?- spytał Damian. Był najstarszy z paczki. Miał 18 lat i on zawsze kupował im piwo. -Dla mnie piwo-powiedziała Gracja. -Dla mnie też-powiedziała Marlena. Każdy sobie coś zamówił. Damian poszedł z Radkiem po zamówienia. Po godzinie atmosfera się rozkręciła. Gracja opowiedziała już wszystko co miała do opowiedzenia. Przyjaciele nie pozostali jej dłużni. Też opowiedzieli co u nich. -Idziemy laski tańczyć?- spytała Nacia. Wszystkie dziewczyny od razu wstały i poszły na parkiet. Tańczyło tam dużo ludzi, ale to im nie przeszkadzało. One były tu najbardziej znane. Przychodziły tu najczęściej, ale odkąd Gracja się wyprowadziła dziewczyny były tu zaledwie dwa razy. Leciała właśnie jakaś piosenka. Dziewczyny tańczyły bez opamiętania. Chłopcy przyglądali się im z podziwem. -Czy mi się zdaje, czy one próbują nas do czegoś zachęcić?- spytał Tomek. -Co masz na myśli?- zapytał Radek. -Nie widzisz jak one zmysłowo tańczą?! Boże że też tego wcześniej nie widziałem!- skarcił się Tomek. -Czego?- nie rozumiał Paweł. -Popatrz jakie to są fajne laski. Jak one sexownie tańczą! Zaraz nie wytrzymam!- powiedział Tomek i wstał z miejsca. Chłopcy przyglądali się koledze trochę dziwnie. Tomek podszedł do Pauliny złapał ją za biodra i zaczęli tańczyć. Reszta chłopców patrzyła na to wszystko z zazdrością. Po chwili podeszła do nich Natalia z Marleną. -Chodźcie tańczyć!- powiedziały. Natalia wzięła Radka za rękę a Marlena Damiana. Dziewczyny zaczęły się przy nich wywijać i rzeczywiście tańczyły zmysłowo. Paweł siedział z Piotrkiem i przyglądali się im uważnie. Piotrek miał cichą nadzieję, że uda się mu dzisiaj zatańczyć z Gracją. Po kilkunastu minutach wszyscy zeszli z parkietu żeby się czegoś napić. Każdy prócz Pauliny i Damiana pili po drugim piwie. Paulina wypiła dopiero jedno a Damian aż trzy. Jednak Gracji zaczynało odbijać. Reszta dziewczyn też nie czuła się za dobrze. Zaczęły szaleć bardziej niż wcześniej. Dawały się dotykać chłopakom, którzy oczywiście też nie byli za trzeźwi. Tylko Piotrek i Paweł zachowywali się całkiem normalnie. Karina też nie szalała za bardzo. Ona była z tych mniej szalejących, ale jeszcze jedno piwo postawiło ją na nogi. Szalała bardziej niż wszyscy razem wzięci. Nagle DJ puścił wolną piosenkę. -Teraz, albo nigdy!- powiedział Piotrek do Pawła, który nie do końca zrozumiał kolegę. Piotrek wstał i ruszył w stronę Gracji która stała teraz i bujała się we wszystkie strony wśród tańczących par. -Zatańczysz?- spytał Piotrek. -Ja?- zapytała niepewnie Gracja obracając się za siebie. -Tak ty-powiedział chłopak. Gracja podeszła do niego. Piotrek objął ją w pasie. Dziewczyna wtuliła się w chłopaka i zaczęli tańczyć. Gracja czuła się bardzo przyjemnie. -Ładnie pachniesz-powiedziała. -Ty też-odpowiedział jej. Dziewczyna odchyliła się kawałek od niego. Spojrzała mu głęboko w oczy. Piotrek nie mógł się powstrzymać. Po chwili całowali się namiętnie przy rytmach wolnej piosenki Sary Connor... Całowali się do końca piosenki. Nikt nie zwrócił na nich uwagi. Każdy był zajęty sobą. Po tańcu Gracja usiadła przy stoliku. Paulina, Karina, Paweł i Tomek też usiedli. -Jak się bawisz kochana ze starymi przyjaciółmi?- spytała Karina. -Jak zwykle zajefajnie!- odpowiedziała radośnie Gracja. Siedzieli trochę, wypili do końca swoje piwa i znów poszli tańczyć. Gracja bawiła się wspaniale. Tak bardzo chciała tu zostać na dłużej. Nie chciała wracać do rodziców, do ojca który zdradza matkę...to wszystko przerastało Grację. Przed 22 zaczęli się zbierać. -Gdzie teraz?- spytała Wera, która bawiła się w innym gronie. Miała swojego chłopaka, który nie należał do jej paczki. Chłopak na szczęście rozumiał to że przyjechała Gracja i nie miał nic przeciwko żeby Wera poszła z nią a nie z nim. -Może do mojego mieszkanka co?- zaproponowała Marlena jąkając się. W mieszkaniu Marlena włączyła jakąś muzykę i znów mieli dyskotekę. Tym razem bez piwa ani innych alkoholi. Po 1 w nocy wszyscy byli już zmęczeni. -Ja muszę iść do domu- powiedziała Paulina rzucając się bezwładnie na fotel. -To chodź mała- powiedział Tomek podnosząc dziewczynę z fotela. Chłopak miał mocną głowę. Wypił 3 piwa, a nadal był trzeźwy. -To cześć- powiedziała Paulina nie wyraźnie. Inne dziewczyny jej pomachały. -O kurczę! Poczekajcie cholera ja też idę!- krzyknęła Karina kiedy drzwi się zamknęły. Wzięła kurtkę ubrała boty i wybiegła szybko z mieszkania. Po godzinie wyszła Natalia, Radek, Marlena i Damian. -Jutro do was przyjdę. Tylko nie róbcie tego na materacu bo moja mama będzie krzyczała-powiedziała Marlena która kompletnie nie wiedziała co mówi. -Jasne, jasne będę pamiętała. Pa słonko-powiedziała i…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%