Fantastyka · 4 min czytania
Nowy Lepszy Świat
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Mówie ci stary pierdolony dziki zachód ! Pamietasz Zbyszka Górniaka? Wyjechał i założył plantacje tytoniu podobno zbija niezłą kasę na tym... tubylcy całymi chmarami uzależnili sie od tego i oddadzą wszystko żeby dostac paczke fajek Staszek wyrzucił papierosa na podłogę i natychmiast wyciągnął następnego. Dzień dobiegał końca i słońce przyjemnie ogrzewało drewniany taras przy domu Maksa. Obaj mężczyźni siedzieli na metalowych krzesłach przy stole który zapewne pamiętał czasy sprzed ich narodzin. -No to skoro jest tam tak wspaniale to czemu jest tam nas tak mało ? Cholera Staszek jest tam parenaście tysięcy luda, a emigruja tam od dobrych 30 lat. Coś jest chyba nie tak nie ? -Eee... stary a ty pomyśl, 30 lat świetlnych podróży w jedna stronę jak gość tam chce sie dostać to musi zostawić wszystko i wszystkich kiedy tam doleci jego dzieci będą starsze niż on, jego kumple będą starymi prykami, myślałeś o tym ? Weź polej zaschło mi. Maks chwycił butelke Sobieskiego i nalał do kieliszków. -No, Trep oby nam się -Oby Maks odpalił papierosa i wpatrzył się w zachodzące słońce, lekko czerwona gleba o zachodzie wydawała sie krwisto czerwona, a drzewa eukaliptusa rozrzucone po sawannie w świetle słonecznym tworzyły piękny widok. -Kurwa stary – powiedział Maks – totalnie cię nie rozumiem... masz świetną pracę, kasy w bród, pół rady powiatu to twoi kumple, czego więcej chcesz ? Ustawiłeś się i dalej ci mało ? -Taaa... ustawiłem się – Staszek wpatrzył się na chwile w podłoge po czym spojrzał przyjacielowi w oczy – mam 38 lat i nie mam rodziny, mam kupe kasy i nie mam na co jej wydawać bo nic już mnie nie cieszy – zaciągnął sie papierosem – do trzydziestki siedziałem na studiach, a potem poświęciłem się badaniom nad…