Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 5 min czytania

Nowy początek, prolog

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

To był maj. Michael jak zwykle w poniedziałek rano zmierzał wolnym krokiem w stronę uczelni. Znów był nie wyspany i przeklinał w myślach tego, kto ułożył mu taki plan zajęć. Mimo wszystko nie miał wyboru. Zresztą pocieszał się tym, że inni nie mają wcale lepiej, co łatwo było zauważyć po zdenerwowanych kierowcach samochodów, stojących jak zwykle o tej porze w niekończącym się korku. Inni z kolei tłoczyli się w tramwajach jak sardynki w puszce. Chłopak nie cierpiał jeździć komunikacją miejską, więc pomyślał sobie, że jednak nie jest tak źle. Mieszka blisko uczelni, nie musi wstawać aż tak wcześnie jak co niektórzy, a potem jeszcze cisnąć się w puszce na kółkach. Z takim nieco pozytywnym nastawieniem doszedł na teren uczelni. Jeszcze paręset metrów i był w budynku gdzie odbywały się pierwsze zajęcia. Za przeszklonymi drzwiami widział już swoich kolegów. Niektórzy weseli, śmiali się i żartowali, inni zmarnowani, jakby chorzy, widać, że nieźle dzień wcześniej zabalowali. Michael uśmiechnął się w duchu i pomyślał: „Kolejny dzień jak co dzień”. Otworzył drzwi i wszedł do środka. Przywitał się ze wszystkimi i zagadnął do chłopaka siedzącego najbardziej na lewo na ławce:

- Co tam Dablju? W nocy trzy kawy i muzyka Sean Paula do nauki? - Nie, dzisiaj tylko dwie, ale Sean Paul musiał lecieć obowiązkowo – zaśmiał się William, nazywany Dablju z racji pierwszej litery swojego imienia. - I co mu to dało? – wtrącił Joshua. – Wiesz jakie głupoty mi gadał po drodze w samochodzie? Ja go słucham i tylko sobie myślę co on pali?

Padła salwa śmiechu. W tym momencie przyszedł doktor Smith.

- Widzę, że humor państwu dopisuje. To świetnie, że cieszycie się na kartkówkę.

Po korytarzu przebiegł pomruk śmiechu połączonego z dezaprobatą. Doktor otworzył drzwi do gabinetu i grupa powoli wtoczyła się do środka. Biologia jak to biologia, potoczyła się swoim leniwym tempem, ze stresem związanym z możliwością otrzymania pytania od wykładowcy i to w najmniej oczekiwanym momencie. Oczywiście jak co tydzień zakończyło się kartkówką. Jak co tydzień niechcianą. Po zajęciach można się było podzielić wrażeniami co do sprawdzianu, w większości negatywnymi jeżeli chodzi o imprezowiczów, co stało

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Nowy początek, prolog — czytnik · opowiadania